Ład wprzęgnięty do kieratu wyborczego

opublikowano: 10-01-2022, 20:00

Drugi tydzień obowiązywania pakietu podatkowego tzw. Polskiego Ładu (PŁ) odsłania coraz to nowe nielogiczności i sprzeczności pochowane w szczegółach nowych przepisów, zaskakujące nie tylko pracodawców i pracowników, lecz także… samych autorów PŁ.

Ta ostatnia okoliczność to kompromitacja aparatu władzy, jeśli uwzględni się okres vacatio legis ustawy – wersja finalna ogłoszona została 23 listopada, zatem do 1 stycznia 2022 r. upłynęło prawie sześć tygodni. Był to czas stanowczo za krótki dla przygotowania się przedsiębiorców, natomiast całkowicie wystarczający dla zdiagnozowania błędów przez ich sprawców.

Trudno się dziwić, że w zdesperowanym środowisku przedsiębiorców objawiają się także postulaty utopijne. Na przykład Federacja Przedsiębiorców Polskich, będąca najmłodszym członkiem biznesowym Rady Dialogu Społecznego, rzuciła (czytaj poniżej) pomysł… odłożenia wejścia w życie pakietu PŁ co najmniej do 1 stycznia 2023 r. Merytoryczna zasadność postulatu zderza się z jego absurdalnością proceduralną. Przecież rewolucyjna nowelizacja PIT i CIT od Nowego Roku już znajduje się w obiegu prawnym, zatem jej zawieszenie wymagałoby błyskawicznego – koniecznie jeszcze w styczniu – przeprowadzenia odpowiedniej ustawy, co jest mrzonką. Co najmniej roczne vacatio legis pakietu PŁ postulowała opozycja w Sejmie, następnie Senat, ale data 1 stycznia 2022 r. stanowiła dla władców opokę i oczywiście została utrzymana.

PŁ już został wprzęgnięty przez PiS do kieratu wyborczego na 2023 r. Pakiet podatkowy precyzyjnie zaadresowano do elektoratu rządzącej partii, który dobrodziejstwa powinien poznać wiosną 2023 r., gdy zakończy się kampania rozliczania całorocznych PIT-ów 2022. Władcy mają nadzieję, że konkretne korzyści podatników z dolnej półki dochodowej, w tym naturalnie emerytów i rencistów, zostaną dobrze zapamiętane i w wyborach do Sejmu i Senatu jesienią 2023 r. znajdzie to przełożenie na krzyżyki postawione na kartach do głosowania.

Według władców klocki tzw. Polskiego Ładu są przejrzyste i czytelne, ale tysiące zdezorientowanych nie tylko pracodawców, lecz także pracowników alarmują, że to nieprawda.
Adobe Stock

Federacja Przedsiębiorców Polskich: Odsunąć zmiany w czasie

Obowiązujące drugi tydzień przepisy podatkowe tzw. Polskiego Ładu (PŁ) obnażają tyle problemów, że uzasadnia to odsunięcie obowiązywania nowych rozwiązań co najmniej do początku 2023 albo nawet 2024 r. Po pełnych trudności rozliczeniach pierwszych wypłat wynagrodzeń przyjdzie niebawem czas na zastosowanie głównej części PŁ. W gospodarce dotkniętej kryzysem dokładanie przez ustawodawcę dodatkowych kosztów i ryzyka jest nieodpowiedzialne. Szybkie przywrócenie starego stanu prawnego będzie mniej dotkliwie i szkodliwe, niż pospieszne wprowadzanie rewolucji podatkowej.

Wielka zmiana podatkowa powinna być przeprowadzana zgodnie z zapisami prawa przedsiębiorców z 2018 r. Niestety, krótkie vacatio legis pakietu PŁ, a obecnie nakaz równoczesnego stosowania przepisów z 2021 r. oraz wprowadzonych 1 stycznia 2022 r. to podręcznikowy przykład nakładania na przedsiębiorców zbędnych obciążeń. Najnowszy obowiązek jest szczególnie dotkliwy, ponieważ wielu przedsiębiorców nie dysponuje już systemami informatycznymi z minionego roku. Taka praktyka nie tylko narusza zasady poprawnej legislacji, ale przede wszystkim jest utrapieniem dla zobowiązanych do stosowania nowych przepisów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane