Lektury

Jacek Zalewski
11-12-2000, 00:00

Lektury

Koszty i możliwości

Wydatki, jakie ponosi przedsiębiorstwo z tytułu zakupu oraz eksploatacji systemu komputerowego, są niebagatelne. Co więcej, w wielu przypadkach ponoszone są one wielokrotnie — zarówno sprzęt, jak i oprogramowanie podlegają wymianie. Czy w małym lub średnim przedsiębiorstwie możliwe jest ich obniżenie? Gdzie należy poszukiwać oszczędności?

Powszechnym błędem, popełnianym w większości niewielkich firm, jest oparcie systemu na standardowych (i jak najtańszych) komputerach typu PC z indywidualnym oprogramowaniem. Przystępując do tego typu zakupów, nie bierze się pod uwagę strategii rozwoju systemu informatycznego firmy. I tak wchodzi się w niekończącą się spiralę dalszych zakupów, zarówno sprzętu, jak i oprogramowania.

Bezplanowe, żywiołowe rozrastanie się systemu przynosi nieprzewidziane kłopoty i w konsekwencji prowadzi do wzrostu zatrudnienia — w pewnym momencie konieczne staje się zatrudnienie informatyka, który będzie dbał o należyte funkcjonowanie sieci.

Możemy się spodziewać dużych i ciągłych wydatków związanych z aktualizacją oprogramowania i sprzętu. Wymiana, na przykład, procesora tekstu pociąga za sobą na ogół konieczność wymiany systemu operacyjnego komputera (np. wersji popularnych Windows), a to z kolei dokonania uzupełnień sprzętowych (wydajność komputera okazuje się zbyt mała dla nowej wersji oprogramowania).

„Gazeta BCC”

Uzdrawiacze firm

Firma z Koła produkowała zbyt drogo, bo zużywała zbyt dużo energii elektrycznej. Receptą, którą zaordynowała firma konsultingowa, było... umycie pokrytych dwudziestoletnim brudem okien. Oświetlenie hali produkcyjnej za dnia okazało się zbędne i rachunki za prąd zmniejszyły się o 25 proc. W innym przedsiębiorstwie „uzdrawiacz” zainteresował się wyjątkowo intensywnym ruchem wózków widłowych, nieustannie przewożących rozmaite detale z hali do hali. Po przestawieniu stanowisk pracy tak, by tworzyły ciąg linii technologicznej — wózki i ich operatorzy okazali się zbędni. Najczęściej jednak choroba, na którą zapadają polskie firmy, ma znacznie ostrzejsze objawy i walka z nią wymaga skomplikowanych kuracji. W ostatnich dwóch latach sześć tysięcy dużych i średnich przedsiębiorstw dokonało restrukturyzacji. Ich efektem było między innymi zwolnienie w tym roku 140 tys. zbędnych pracowników. Uzdrowienie firm z reguły wiąże się z redukcją zatrudnienia. Od 1979 r. w restrukturyzowanych amerykańskich firmach zlikwidowano 43 mln stanowisk pracy. Zaowocowało to odnową całej gospodarki; w efekcie — po kilku latach recesji — nowych miejsc pracy zaczęło przybywać szybciej, niż ubywać starych. Dziś, po dokończeniu procesów restrukturyzacyjnych, stopa bezrobocia w USA wynosi nieco ponad 4 proc. Także w Polsce rosnącemu bezrobociu towarzyszy znaczny wzrost rentowności przedsiębiorstw.

„Wprost”

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu