Według opublikowanych w środę danych rządowych — opóźnionych z powodu jesiennego zawieszenia pracy części administracji federalnej — liczba rozpoczętych budów wzrosła o 6,2 proc., do poziomu odpowiadającego 1,4 mln lokali w ujęciu rocznym. Wynik był wyższy od wszystkich prognoz ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg.
Lepsze nastroje deweloperów mimo dużej liczby niesprzedanych domów
Mocniejsze dane z budownictwa sugerują, że nastroje wśród firm budujących domy poprawiły się pod koniec roku, mimo że sektor nadal zmagał się z wysokim zapasem niesprzedanych nowych nieruchomości. W ujęciu całorocznym liczba rozpoczętych budów spadła jednak czwarty rok z rzędu.
W grudniu wzrosła też liczba wydanych pozwoleń na budowę — wskaźnika wyprzedzającego przyszłą aktywność — o 4,3 proc., do rocznego tempa 1,45 mln. To najwyższy poziom od marca. Jednocześnie liczba pozwoleń na domy jednorodzinne nieznacznie się obniżyła.
Zachód USA liderem wzrostu budownictwa mieszkaniowego
Najmocniejszy wzrost aktywności odnotowano w zachodnim regionie USA, gdzie liczba rozpoczętych budów wzrosła o 37,4 proc. — najbardziej od blisko roku. Z kolei w południowej części USA, największym rynku budownictwa mieszkaniowego w kraju, odnotowano spadek o 2,8 proc., do rocznego tempa 741 tys. inwestycji.
Rząd opublikował także zaległe dane za listopad, które wskazują, że odbicie w budownictwie rozpoczęło się już wtedy, po słabszym październiku.
Autorzy raportu podkreślają, że miesięczne odczyty z rynku budownictwa są zmienne. Przedział ufności na poziomie 90 proc. wskazuje, że faktyczna zmiana mogła mieścić się między spadkiem o 4,5 proc. a wzrostem o 16,9 proc.
