Reforma paktu stabilizacyjnego
- Zastąpienie stabilnego złotego niestabilnym euro, euro nękanym przez inflacje. Przecież każdy kraj drukuje własne euro. Euroland to twór, w którym konsekwentna polityka stóp procentowych nie może być prowadzona, właśnie z powodu braku wyrównujących mechanizmów rynkowych. Mówiąc o zastąpieniu złotego przez euro zakładano, że złoty będzie raczej słaby, a euro zdrowe. Obecny rozwój zdarzeń wskazuje na dokładnie odwrotny scenariusz, co implikuje, że układ o wprowadzeniu euro staje się nieaktualny. fritz
- Co do poziomu inflacji, to wypowiadałbym się ostrożnie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. I w Polsce możemy w przyszłości doczekać się ponownie inflacji po 5 proc. (chociaż po proponowanych zmianach w pakcie i w Eurolandzie pewnie będzie tak samo). A po drugie, wejście do strefy euro jest korzystne głównie ze względu na zniwelowanie różnic kursowych PLN/EUR, a nie stabilności PLN (chociaż to drugie ma znaczenie dla wszystkich eksporterów rozliczających się w walutach innych niż w EUR). Jag
- Niemcy przez swoją tak zwaną politykę socjalną już dawno zmierzały po równi pochyłej. Socjalizm, jak wszędzie, zabija gospodarność. Patrz: Francja, Niemcy. A kraje, które nie wprowadziły euro, to kraje gdzie socjal nie jest tak duży, więc nie ma większych podatków i związanych z nim kosztów. eda
- Jeśli chodzi o przykład Szwecji, to bardzo rozbudowany socjal daje o sobie znać i krajowi temu już się tak dobrze nie powodzi. Proponuję sprawdzić tendencje za ostatnie lata (wszystkie wskaźniki spadkowe). Bez problemu można znaleźć kraje, które wprowadziły euro, gdzie wzrost gospodarczy jest wysoki: Irlandia, Hiszpania. Dlatego teza o zatrzymaniu rozwoju Niemiec spowodowanym wprowadzeniem euro jest bezpodstawna ela