Z zainteresowaniem przeczytaliśmy informację dotyczącą wyboru audytora przez PKO BP opublikowaną w „PB” 14 marca 2002 r. Zaskoczył nas tytuł publikacji, który odebraliśmy jako negatywny dla naszej firmy.
Tymczasem, co zresztą znajduje się w ostatnim zdaniu informacji, Bank PKO BP podał oficjalnie, iż decyzja jego rady nadzorczej o wyborze nowego audytora „nie jest związana z aferą Enronu”. Ponadto bank podkreśla, że proces wyboru dokonuje się co roku. Andersen, jak Państwo podali, znajduje się na tzw. „krótkiej liście” i póki co nie ma żadnych przesłanek uzasadniających stwierdzenie i tytuł: „Andersen może stracić PKO BP”.
Rozumiemy, że nie było Państwa zamiarem sugerowanie radzie nadzorczej PKO BP jakiej decyzji ma dokonać, w związku z tym prosimy o zamieszczenie stosownego wyjaśnienia.
Z poważaniem
Bartłomiej Pawlak
Rzecznik prasowy
Odpowiedź
Zapewniam, że nie było naszym zamiarem sugerowanie radzie nadzorczej PKO BP, jakiego ma dokonać wyboru. Przekazaliśmy tylko informację, że bank może — choć oczywiście nie musi — w związku z przyjętą coroczną procedurą wybrać nowego audytora.
Redaktor prowadzący