Lotos Kolej chce być samodzielny

Paweł Janas
23-08-2010, 00:00

Parkiet, inwestor branżowy, a może pozostanie w Grupie Lotos? Ważą się losy przewoźnika.

Parkiet, inwestor branżowy, a może pozostanie w Grupie Lotos? Ważą się losy przewoźnika.

Przedstawiciele resortu skarbu chcą, by spółka kolejowa należąca do Grupy Lotos została sprzedana. Nie precyzują jednak, czy w grę wchodzi inwestor giełdowy, czy może debiut na GPW. Zarząd giełdowego Lotosu wolałby, by kolejowy operator pozostał w strukturach grupy. Nie dziwi więc, że sam szef spółki Lotos Kolej unika odpowiedzi wprost na pytanie o przyszłość spółki.

— W ciągu najbliższych miesięcy właściciel spółki zdecyduje, jaki będzie model jej dalszego rozwoju. Jestem przekonany, że Lotos Kolej — przez kilka lat działając w trudnych warunkach rynkowych — udowodniła, że potrafi samodzielnie się rozwijać — mówi Henryk Gruca, prezes Lotos Kolej.

Są sukcesy...

Firma ma się czym pochwalić. Z danych po pierwszym półroczu wynika, że należy do niej około 6,6 proc. krajowego rynku przewozów wobec 5,4 proc. przed rokiem. W 2009 r. spółka przewiozła 6 mln ton towarów. W tym roku, po siedmiu miesiącach, jest to już prawie 4,5 mln ton. Na koniec roku ma być 7,5-8 mln ton.

— W następnych latach przewozy będą dalej rosły. To głównie efekt większej produkcji paliw w gdańskiej rafinerii po zakończeniu "Programu 10+" — mówi Henryk Gruca.

Lotos Kolej też inwestuje. W tym roku rozbudowuje tory na własnej stacji w Gdańsku. Na ten cel chce wydać z własnych pieniędzy 3,7 mln zł.

— Nie przewidujemy zakupów lokomotyw, będziemy je natomiast dalej leasingować. Wartość obecnie zawartych umów wynosi około 30 mln EUR i dotyczy 10 lokomotyw spalinowych Traxx DE — dodaje Henryk Gruca.

...są i problemy

Kilka spraw spędza jednak sen z powiek szefowi firmy Lotos Kolej W 2009 r. przy przychodach w wysokości 362 mln zł spółka miała 32,5 mln zł zysku netto. W tym roku przychody mają wzrosnąć o ponad 25 proc. Zysk będzie jednak mniejszy.

— To będzie spowodowane czynnikami zewnętrznymi, na które spółka nie ma wpływu. Wśród nich można wymienić: wzrost kosztów udostępnienia linii kolejowych oraz olbrzymią liczbę remontów na polskich torach, co znacznie spowalnia czas dostawy towarów — wyjaśnia prezes Gruca.

Zaznacza też, że w spółkę bije silne euro. Związane jest to z kosztami dzierżawy lokomotyw, bowiem rozliczane są one właśnie w tej walucie.

— Wynik będzie gorszy również dlatego, że rynek jest bardziej nerwowy niż w 2009 r. W wyniku wojny cenowej prowadzonej przez najsilniejszych przewoźników znacznie spadły marże za przewozy — twierdzi Henryk Gruca.

Klienci nie zyskają

To nowocześnie zarządzana spółka i coraz poważniejszy gracz, nie tylko na rynku przewozów paliw. Uważam, że nadal powinna rozwijać się w ramach Grupy Lotos. Ewentualna jej sprzedaż — co sugeruje ostatnio skarb państwa — nie będzie służyła konkurencyjności. Wręcz przeciwnie. Umocni się tylko dominacja dwóch, trzech największych operatorów. Klienci na tym z pewnością nie zyskają.

Janusz Piechociński,

wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Lotos Kolej chce być samodzielny