Członkowie OPEC zwiększają podaż w marę nasilania się bitwy o utrzymanie wielkości sprzedaży, twierdzi MAE w comiesięcznym raporcie. Choć amerykańska branża naftowa zachwiała się pod ciosem kartelu, to inni producenci, jak Rosja, radzą sobie lepiej niż oczekiwano w środowisku niskich cen, ocenia MAE.

Agencja szacuje, że w kwietniu globalna podaż ropy była o „oszałamiające” 3,2 mln baryłek dziennie wyższa niż rok wcześniej. MAE podwyższyła prognozę tegorocznego wzrostu podaży ropy z państw spoza OPEC o 200 tys. baryłek dziennie. Tłumaczy to „zaskakująco dużym” wydobyciem w pierwszym kwartale w Rosji, Chinach, Kolumbii, Wietnamie i Malezji. Producenci spoza OPEC generują ok. 60 proc. globalnej podaży. W tym roku zwiększą wydobycie o 830 tys. baryłek dziennie do 57,8 mln baryłek dziennie, twierdzi MAE.
- Trudno znaleźć cokolwiek pozytywnego dla byków z rynku ropy w raporcie MAE, który opowiada bardzo negatywną historię o tym rynku. Pierwszą bitwę wygrał OPEC, ale druga będzie należeć do graczy ze złóż łupkowych kiedy cena przekroczy znów trwale 60 USD, a producenci zrealizują cięcia kosztów – powiedział Eugen Weinberg, szef analizy rynku towarowego w Commerzbanku we Frankfurcie.
Cena ropy Brent rosła w środę o 0,9 proc. do 67,43 USD, a ropy WTI o 1,1 proc. do 61,44 USD.