Mały drogi domek

Izabela Tadra
opublikowano: 22-04-2008, 00:00

Domy jednorodzinne od ponad pięciu lat są najbardziej stabilnym segmentem rynku nieruchomości, choć podaż przewyższa popyt.

Popyt na rezydencje utrzymuje się na umiarkowanym poziomie

Domy jednorodzinne od ponad pięciu lat są najbardziej stabilnym segmentem rynku nieruchomości, choć podaż przewyższa popyt.

Wzrost zamożności Polaków powoduje większe zainteresowanie bardziej luksusowymi domami jednorodzinnymi. Na co zwraca uwagę klient, który chce kupić rezydencję? Na wykorzystanie w niej nowoczesnych technologii, ale w zgodzie z modnym ostatnio „zrównoważonym rozwojem” i z otoczeniem — najlepiej zielonym. Wybierając nowy dom, jest gotów dopłacić za atrakcyjną lokalizację — w osiedlu miejskim lub pod miastem z dobrą komunikacją z centrum. Mile widziany jest też wysoki standard wyposażenia.

Rezydencje powszechnie uchodzą za nieruchomości trudne do sprzedania, a ich budowa trwa dłużej niż popularnych i tańszych domów. Mimo to część inwestorów decyduje się właśnie na te pierwsze.

Budowanie dla bogaczy

Prestiż i dobre położenie musi oczywiście odpowiednio kosztować. Ceny apartamentów i rezydencji dochodzą nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych za mkw. W koszty wlicza się wysokogatunkowe materiały, podnoszące standard inwestycji.

— Inwestorzy indywidualni przywiązują coraz większą wagę do jakości i estetyki materiałów budowlanych i są gotowi zainwestować w trwałe, skuteczne rozwiązania technologiczne. Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia z boomem na budownictwo luksusowe. Większość inwestorów nadal buduje zwykłe domy — twierdzi Dariusz Adamski, wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu firmy Dryvit Systems, produkującej materiały ociepleniowe dla budownictwa jednorodzinnego.

Specjalista zauważa, że coraz bardziej zwraca się również uwagę na efektowne wykończenie budynków i ich urozmaicenie architektoniczne. Rośnie także znaczenie ekologii i oszczędzania energii, więc jest coraz więcej chętnych na spełniające te wymagania systemy ociepleń.

— Te wszystkie aspekty były przyczyną naszej decyzji o wejściu na rynek budownictwa jednorodzinnego — mówi Dariusz Adamski.

Część inwestorów rezygnuje z innych projektów, by skupić się na inwestycjach luksusowych.

— Budujemy tylko takie domki i apartamentowce. Wybór był na tyle trafny, że już teraz mamy więcej chętnych niż rezydencji do zbycia i rozpoczynamy drugi etap budowy osiedla w Jelitkowie. Ludzie wiedzą, co chcą kupować, ale wciąż nie wiedzą, za ile — informuje Maciej Leżuchowski, współwłaściciel trójmiejskiego Przedsiębiorstwa Inwestycyjnego Trójka.

Ciężki żywot pioniera

Pracujący w Warszawie najbardziej chcą mieszkać w domach w jej bliskich okolicach, z dogodnym dojazdem do centrum. Kupują je najczęściej osoby młode, aktywne zawodowo i bardzo dobrze sytuowane. Jednym z pierwszych podstołecznych osiedli luksusowych rezydencji była Konstancja w Konstancinie, należąca do GTC. Pozycja lidera, a także pioniera, sprawia, że właściciel czuje się pewnie na rynku.

— Nie odczuwamy żadnych przestojów ani bezruchu na rynku, ale wiem, że inni doświadczają ich dotkliwie. Zainteresowanie naszymi domami jest co prawda o 10 proc. niższe niż w ubiegłym roku, ale nasza pozycja jest na tyle stabilna, a marka rozpoznawalna, że nie musimy się o nic martwić. Poza tym nasi klienci, czyli najbogatsza warstwa społeczeństwa, są dość przewidywalni i niepodatni na wahania gospodarcze — twierdzi Łukasz Konferowicz, menedżer sprzedaży i marketingu GTC Konstancja.

Według inwestora, największym atutem tego osiedla jest lokalizacja.

— W Polsce luksusem jest możliwość dojechania do pracy. Rozpoczynając inwestycję, musieliśmy zadbać o wszystko: budowaliśmy połączenia drogowe, ujęcia wody i punkty jej uzdatniania oraz zbiorniki retencyjne. Koszty były ogromne i oczywiście odbiły się na cenie domów — tłumaczy Łukasz Konferowicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Izabela Tadra

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu