Mamy nowy rekord inwestycji w start-upy

opublikowano: 04-01-2021, 20:00

Wartość transakcji na krajowym rynku spółek technologicznych przekroczyła 1,5 mld zł, a są widoki na 2 mld zł.

To już jest moment, w którym można śmiało ogłosić, że w 2020 r. w Polsce padł rekord inwestycji w start-upy. Do listopada wartość transakcji z udziałem rodzimych, młodych spółek technologicznych wyniosła 1,22 mld zł plus 290 mln zł pozyskane niedawno przez Brainly, społecznościową platformę edukacyjną - łącznie ponad 1,5 mld zł. Dla porównania: w całym 2019 r. wartość krajowych inwestycji VC to nieco ponad 1,26 mld zł.

PFR Ventures, przekazując ostatnie dane, podkreślił, że nie są pełne. Nie uwzględniają m.in. najnowszych inwestycji funduszy seedowych z portfela Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz danych z Banku Gospodarstwa Krajowego. Pełny raport za 2020 r., opracowany wspólnie z Inovo Venture Partners, będzie dostępny w tym miesiącu.

- Gromadzimy jeszcze dane za ostatni kwartał 2020 r., ale już od końcówki listopada wiemy, że w ubiegłym roku padł nowy rekord finansowania venture capital na krajowym rynku. 80 mln USD dla Brainly udowadnia, że zamrożenie międzynarodowego kapitału było tylko chwilowe. To pozytywny sygnał dla założycieli firm, którzy szukają rund przekraczających kilkadziesiąt milionów złotych. Działające w Polsce fundusze też potrafią zapewnić duży kapitał. W minionym kwartale, poza ogłoszonym niedawno SMEO [inwestycja funduszy Finch Capital i Precapital - red.], odnotowaliśmy jeszcze jedną rundę przekraczającą 20 mln zł, w której wziął udział nasz fundusz – mówi Aleksander Mokrzycki, wiceprezes PFR Ventures.

- Ten rok już jest rekordowy, a według moich szacunków zanotujemy wzrost o ponad 50 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Może nawet przekroczymy 2 mld zł – prognozuje Michał Rokosz, partner w Inovo.

Wpływ lockdownu

Drugi kwartał 2020 r., obarczony wiosennym lockdownem i obawami inwestorów o przyszłość spółek portfelowych, przyniósł widoczny spadek. W tym czasie rodzime spółki otrzymały od inwestorów zaledwie 169 mln zł. W kolejnych kwartałach fundusze nadrabiały zaległości, ale o ubiegłorocznym rekordzie przesądziły dwie megarundy z udziałem spółek: Iceye (331mln zł pozyskane w trzecim kwartale) i Brainly.

- W skali mikro wiele firm zyskało na pandemii i równie wiele miało przez nią problemy. W skali makro się to wyrównuje - ani w Polsce, ani globalnie pandemia nie wpłynęła znacząco na rynek venture capital. Sektor technologiczny dobrze sobie poradził, wiele start-upów po początkowych problemach szybko dopasowało się do nowej rzeczywistości, czego przykładem są Booksy i Versum – mówi Michał Rokosz.

Booksy wiosną zostało postawione przed koniecznością redukcji połowy załogi. Po odmrożeniu gospodarki na platformę rezerwacji usług zaczęli powracać przedsiębiorcy z sektora beauty. Dołączyli też przedstawiciele nowych sektorów, m.in. banki, firmy ubezpieczeniowe i duży operator telekomunikacyjny. Firma ruszyła z ofensywą – przejęła amerykańskiego konkurenta, spółkę GoPanache, i połączyła się z rodzimym Versum, właścicielem portalu rezerwacyjnego Moment.pl.

Na globalnym tle

Wartość inwestycji w polskie start-upy rośnie, ale w skali globalnej nasz sektor venture capital wciąż jest mały. Rozmiar przepaści jeszcze w ubiegłym roku zobrazował Marcin Hejka, partner w OTB Ventures, największym polskim funduszu inwestującym w start-upy, w tym w Iceye. Powiedział że „choć roczna wartość inwestycji venture capital w polskie spółki po raz drugi przekroczyła 1 mld zł, jest mniej więcej dziesięciokrotnie mniejsza od kapitału, jaki start-upy z Izraela pozyskują w kwartał”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane