165 mln zł kosztowało nowe centrum logistyczne Grupy Maspex w Tymbarku, w sąsiedztwie zakładu produkcyjnego. To piąty taki obiekt w portfelu firmy. Ma pomóc w sprawniejszej dystrybucji. Choć centrum działa dopiero od początku czerwca, dzienna liczba palet wysyłanych bezpośrednio do klientów wzrosła już jedenastokrotnie.
Obiekt wysokiego składowania ma 6,6 tys. m kw. powierzchni, 27 tys. miejsc paletowych i zdolność obsługi ponad 8 tys. palet dziennie. Jego budowa trwała od października zeszłego roku. W środku pracują automatyczne układnice i wahadłowe pojazdy transportowe, które poruszają się po zaplanowanych trasach między magazynem a częścią przeładunkową. Produkty z fabryki do centrum wożą automatyczne gondole jeżdżące po pojedynczej szynie. Całość ma nie tylko przyspieszyć logistykę, ale też ograniczyć emisję CO2 i wykluczyć część ruchu ciężarówek oraz wózków widłowych wewnątrz zakładu.
— Doinwestowanie naszych fabryk, centrów logistycznych i procesów technologicznych uważam za jeden z największych sukcesów. To jedna z kluczowych przewag biznesowych Grupy Maspex. Centrum w Tymbarku uelastyczni naszą strukturę logistyczną i rozszerzy możliwości dystrybucyjne — mówi Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex.
To kolejny krok w planie inwestycyjnym firmy, która na lata 2024–25 zapowiedziała wydatki bliskie 1 mld zł. Nowe centrum logistyczne wpisuje się w długoletnią strategię rozbudowy bazy Tymbarku, który w Grupie Maspex jest od 1999 r. Od tego czasu firma zainwestowała w zakład około 800 mln zł, rozbudowując zarówno część produkcyjną, jak i zaplecze logistyczne. Moce produkcyjne wzrosły w tym czasie z 90 do 360 mln litrów rocznie, a przetwórstwo owoców urosło z 14 do 70 tys. ton.
Jak podaje spółka, inwestycja ma także wymiar środowiskowy — firma szacuje, że dzięki automatyzacji zmniejszy emisję dwutlenku węgla o ponad 2,6 tys. ton rocznie.
Łącznie w zakładzie produkcyjnym i centrum logistycznym w Tymbarku pracuje dziś 730 osób.
