Meblarze idą na rekord

  • Anna Pronińska
opublikowano: 08-07-2013, 00:00

Przekroczenie 28 mld zł z eksportu mebli w 2013 r. jest realne. Pomaga słaby złoty i ożywienie w Niemczech.

Wszystko wskazuje na to, że dla polskich meblarzy ten rok może być lepszy niż 2012. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), w maju dynamika produkcji sprzedanej wobec maja 2012 r. wyniosła 6,7 proc. i była najwyższą ze wszystkich branż.

Zobacz więcej

Eksperci branży meblarskiej zwracają uwagę, że wzrost produkcji sprzedanej mebli w maju to wyjątkowo dobra informacja, bo szczyt sezonu przypada na drugą połowę roku. [FOT. ROB]

— Maj zeszłego roku był dla sektora trudny, a pozytywny wynik w tym roku to po części zniwelowanie dołka po EURO 2012 — tonuje Tomasz Wiktorski, prezes B+R Studio analizującego rynek meblarski. Teraz branży pomaga osłabienie złotego wobec euro. To ważne, bo Polska jest czwartym na świecie eksporterem mebli.

— Rzeczywiście eksport stopniowo rośnie. I to chyba dzięki tym danym branża meblarska wyróżniła się w maju. 28 mld zł eksportu wciąż jest realne, tym bardziej że prognozy były sporządzane przy założeniu średniego kursu euro na poziomie 4 zł, a jest już powyżej 4,2 zł — mówi Tomasz Wiktorski. W poprzednim roku eksport wyniósł 27,9 mld zł.

— Niewątpliwie pomaga nam kurs — eksport polskich mebli jest mocno zorientowany na Unię Europejską i rozlicza się w euro. Jeżeli tendencja się utrzyma — a symptomów załamania nie widać — faktycznie mamy szansę przekroczyć w tym roku 28 mld zł. To byłby rekord — potwierdza Marek Adamowicz, dyrektor w Ogólnopolskiej Izbie Gospodarczej Producentów Mebli (OIGPM). Firmy mają podobne spostrzeżenia.

— Widać ożywienie. W kraju mamy efekt niskiej bazy, a eksporterom pomaga słabszy złoty. Z gospodarki niemieckiej płyną w ostatnich miesiącach pozytywne sygnały — mówi Roman Przybylski, dyrektor sprzedaży w Nowy Styl Group, specjalizującej się m.in. w produkcji krzeseł.

Tomasz Wiktorski podkreśla, że rynek niemiecki to 30-40 proc. eksportu polskich mebli, a więc jego kondycja może decydować o całkowitym wyniku. W kraju sytuacja branży wydaje się stabilna. GUS podał, że od stycznia do maja tego roku do użytku oddano o 0,7 proc. więcej mieszkań niż w tym okresie w 2012 r., ale pozwoleń na budowę wydano o 26,1 proc. mniej r/r.

— Wartość rynku meblowego w segmencie klientów indywidualnych może być w tym roku niższa, można natomiast liczyć na wzrost sprzedaży mebli dla klientów instytucjonalnych — uważa Tomasz Wiktorski.

Zdaniem dyrektora OIGPM, na rynku krajowym nic nie zapowiada poprawy popytu. — Mieszkań jest trochę więcej, ale to nie jest wzrost, który pozwoli rozwinąć rynek mebli w kraju. To będzie raczej stabilizacja — mówi Marek Adamowicz.

Na koniunkturę w kraju nie narzeka dystrybutor Agata Meble. — Jesteśmy zadowoleni z tego roku. Po sześciu miesiącach nasze obroty wzrosły o 20 proc. [w porównywalnych sklepach — red.]. Eksport jest dla nas marginalny i skierowany na Wschód, a nie Zachód — mówi Sebastian Ćwik, prezes Agaty Meble.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu