Operator może wkrótce kupić niewielką amerykańską spółkę. Na razie rezygnuje ze planów podbicia rynku detalicznego.
Mediatel miał dobre wyniki finansowe w ubiegłym roku. W czwartym kwartale osiągnął 63,88 mln zł przychodów, co jest rekordową kwotą. Firma przekroczyła lekko swoje ubiegłoroczne plany, które zakładały przychody w wysokości 175 mln zł i EBITDA 17,1 mln zł.
Operator podał prognozy na 2009 r. Chce mieć 195 mln zł przychodów i 22,5 mln zł EBITDA. Motorem wzrostu mają być usługi hurtowe i biznesowe. Niewykluczone, że Mediatel wkrótce wzmocni obecność na rynku hurtowym dzięki przejęciu niewielkiej amerykańskiej spółki. Być może zapłaci własnymi akcjami.
— Jedziemy na rozmowy w sprawie zakupu amerykańskiej spółki. Obecnie 30 proc. naszego obrotu w hurcie kończy się w USA, Meksyku i na Kubie. Chcemy być blisko naszych klientów — mówi Marcin Kubit, prezes operatora.
Dodał, że przychody z hurtu stanowią połowę wszystkich przychodów Mediatela. Pomaga mu słaby złoty — koszty ponosi w naszej walucie, a sporą część pieniędzy z usług hurtowych dostaje w dolarach i w euro.
Mediatel chciał wprowadzić w tym roku na większą skalę usługi detaliczne, jednak w związku ze słabą koniunkturą odłożył te plany. Nie jest też zbyt zadowolony z wyników swojego operatora wirtualnego (tzw. projekt operatora etnicznego).
— W obiegu jest 14 tys. kart SIM, z czego 3 tys. klientów naprawdę aktywnie z nich korzysta. Uważamy, że nie da się teraz wypracować takiego modelu MVNO, który mógłby przynosić korzyści ekonomiczne — mówi Marcin Kubit.