Medinice na historycznym szczycie. List intencyjny rozgrzał inwestorów

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2026-01-23 17:38

Spółka pracująca nad wyrobami medycznymi nie sprzedała jeszcze praw do żadnego projektu, ale rynek liczy, że wkrótce się to uda i zaowocuje dywidendą.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

32 proc. podczas piątkowej sesji na GPW, 106 proc. od początku tego roku i 360 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy — to skala wzrostu notowań giełdowych Medinice, spółki prowadzącej prace badawczo-rozwojowe nad wyrobami medycznymi. Zadebiutowała na NewConnect w 2018 r., a dwa lata później przeniosła się na główny rynek warszawskiej giełdy. Do tej pory nie skomercjalizowała żadnego projektu, ale rynek liczy, że wkrótce się to zmieni, i wycenią ją na ponad 320 mln zł. Notowania w piątek przebiły historyczny szczyt z kwietnia 2021 r.

W piątek Medinice poinformowało o podpisaniu listu intencyjnego z nieujawnionym z nazwy „renomowanym międzynarodowym graczem branżowym” dotyczącego sprzedaży praw do projektu CoolCryo. To system medyczny służący do leczenia arytmii serca poprzez małoinwazyjną krioablację kardiochirurgiczną, czyli wykorzystanie bardzo niskiej temperatury do niszczenia tkanki sercowej odpowiedzialnej za arytmię. Strony mają „dołożyć wszelkich starań”, żeby podpisać umowę w ciągu trzech miesięcy.

Nie jest to pierwszy list intencyjny dotyczący tego projektu. Wcześniej, we wrześniu ubiegłego roku, taki list został podpisany z chińskim Qingdao NovelBeam Technology.

— Naszym celem jest, by w ramach transakcji wynegocjować jak najmniej płatności z tytułu osiągania kamieni milowych w przyszłości, a jak najwyższą płatność z góry — mówi Sanjeev Choudhary, prezes i główny akcjonariusz Medinice.

CoolCryo jest obecnie w procedurze rejestracyjnej w amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA). W Europie etap jest wcześniejszy.

— W Europie trwa obserwacja ostatnich pacjentów w ramach badań klinicznych. Po jej zakończeniu otrzymamy raport firmy prowadzącej badanie i będziemy mogli złożyć dokumenty certyfikacyjne. Zdajemy sobie sprawę, że na tym etapie brak płatności z tytułu kamieni milowych musiałby oznaczać niższą cenę w transakcji — mówi Sanjeev Choudhary.

Prezes Medinice liczy, że rozmowy z potencjalnym inwestorem uda się zamknąć na początku drugiego kwartału. Rozmów może być jednak więcej.

— Prowadzimy negocjacje samodzielnie, bez doradcy. Podpisaliśmy list intencyjny, ale jego druga strona nie ma wyłączności. Rozmawiamy jeszcze z dwiema firmami, co może zaowocować kolejnymi listami intencyjnymi i na pewno pomogłoby w zwiększeniu wartości transakcji — mówi Sanjeev Choudhary.

Medinice jeszcze w lipcu 2019 r., gdy do osiągania zysków droga była bardzo daleka, ogłosiło politykę dywidendową. Zapisano w niej, że jeśli spółka w którymś roku wypracuje zysk netto, to wypłaci akcjonariuszom 50 proc., jeśli mieścić będzie się on w przedziale 15-50 mln zł. Jeśli wyniesie 50-100 mln zł, na dywidendę trafi 60 proc., a jeśli ponad 100 mln zł to 75 proc.

— Oczywiście zrealizujemy obietnicę podzielenia się zyskiem z akcjonariuszami, jeśli uzyskamy zgodną z zapisami polityki dywidendowej wartość transakcji, a pozostałe pieniądze przeznaczymy na rozwój innych projektów w portfolio. Mam tu na myśli projekty Atriclamp i Minimax — deklaruje prezes.

Atriclamp to opracowywany przez spółkę klips do zamykania uszka lewego przedsionka serca. Natomiast Minimax to cewnik do przeprowadzania ablacji z funkcją obrazowania 3D. W portfolio Medinice jest też PacePress, urządzenie ograniczające ryzyko krwiaka po zabiegach CIED (wszczepiania rozrusznika serca). W jego przypadku badania kliniczne już się zakończyły, więc nie wymaga nakładów na prace badawczo-rozwojowe.

— Jeśli uzyskana ze sprzedaży CoolCryo kwota będzie niższa od progu z polityki dywidendowej, będziemy musieli zastanowić się nad tym, jak ją zagospodarować. Liczymy jednak, że będzie wyższa — mówi Sanjeev Choudhary.

Możesz zainteresować się również: