MF podtrzymuje prognozę 4,6 proc. wzrostu PKB w 2006 r.

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 31-05-2006, 14:19
Obserwuj w MójPB:

Ministerstwo Finansów, po danych o wzroście PKB w I kwartale, podtrzymuje prognozę wzrostu PKB w całym roku o 4,6 proc. - powiedział PAP w środę wiceminister finansów Stanisław Kluza.

Ministerstwo Finansów, po danych o wzroście PKB w I kwartale, podtrzymuje prognozę wzrostu PKB w całym roku o 4,6 proc. - powiedział PAP w środę wiceminister finansów Stanisław Kluza.

Według niego dobre dane makro poprawią obraz Polski wśród inwestorów, jednak dla MF kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o kolejnych emisjach zagranicznych będzie wynik rozmów z Klubem Paryskim.

GUS podał w środę, że Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w I kwartale 2006 roku o 5,2 proc. po wzroście o 4,3 proc. w IV kwartale 2005 roku i 2,2 proc. w I kwartale 2005 roku.

"Dane nie były dużym zaskoczeniem. Były bardzo zbliżone do prognoz MF" - powiedział PAP Kluza.

MF prognozowało wcześniej, że wzrost w I kwartale wyniósł 5,4 proc. PKB.

"W tym kwartale bardzo ciężko było o precyzyjną prognozę. Szacunki ekonomistów były +rozstrzelone+, co wynikało z nałożenia się dużej ilości efektów sezonowych i statystycznych. To utrudniało precyzyjne prognozowanie. Mimo to prognoza MF znalazła się blisko tego, co zostało ogłoszone" - powiedział PAP wiceminister.

"Ten wynik nie wpływa na naszą całoroczną prognozę. Podtrzymujemy, że jest szansa na zrealizowanie wzrostu gospodarczego w Polsce w bieżącym roku na poziomie około 4,6 proc." - dodał.

Według wiceministra Kluzy wzrost PKB w II kwartale 2006 roku może być zbliżony do 4,4 proc. ze względu na negatywnie działające czynniki sezonowe.

"Wzrost w I kwartale był bardzo wysoki. To potwierdza tezę, że koniunktura gospodarcza w Polsce ma charakter trwały. Z drugiej strony na wzrost gospodarczy nie należy patrzeć przez pryzmat jednego kwartału. Trzeba te dane uśrednić, biorąc wynik pierwszego i drugiego kwartału. W pierwszym wystąpiły korzystne efekty statystyczne, które podniosły wzrosty. W drugim dokładnie te same efekty będą działały w drugą stronę. Może się okazać, że wzrost gospodarczy w II kwartale będzie zbliżony do 4,4 proc. PKB. W konsekwencji średnia pierwszego i drugiego kwartału byłaby najlepszym miernikiem, jaki był wzrost w I półroczu" - powiedział PAP Kluza.

"Nawet po uwzględnieniu efektów sezonowych wypada wybitnie korzystnie" - dodał.

Wcześniej resort finansów prognozował, że wzrost PKB w II kwartale wyniesie 4,4 proc., podobnie będzie w trzecim kwartale, zaś wzrost w IV miał przyspieszyć do 4,5 proc.

Średnia (wielkości wzrostu PKB) z trzech kolejnych kwartałów wyniesie niewiele mniej niż 4,5 proc., co da nam w konsekwencji wzrost w całym roku o 4,6 proc. - powiedział Kluza.

Wiceminister ocenia, że dane o PKB spowodują poprawę postrzegania Polski przez inwestorów.

"Rynki obecnie charakteryzują się dużym niepokojem. Polska w tym momencie otrzymała bardzo dobre parametry ekonomiczne. W kolejnym etapie - kiedy inwestorzy dokonają pewnego zróżnicowania rynków emerging markets - dzięki fantastycznym danym makro uplasują Polskę bardzo wysoko. Będzie ona postrzegana jako rynek stabilny, o bardzo dużej atrakcyjności" - powiedział wiceminister.

Wiceminister Kluza powiedział, że dobre dane makro i potencjalna poprawa wizerunku Polski wśród inwestorów nie będzie kluczowym czynnikiem dla MF przy podejmowaniu decyzji o nowych emisjach zagranicznych. Będzie nim natomiast wynik rozmów z wierzycielami z Klubu Paryskiego.

"Jeżeli chodzi o wykorzystanie tego momentu (wysokiego wzrostu gospodarczego) w kontekście emisji zagranicznych, to chcielibyśmy najpierw uzyskać odpowiedź, w jakiej wielkości miałyby one być. A to zależy przede wszystkim od wyników rozmów w sprawie wcześniejszej spłaty zadłużenia wobec Klubu Paryskiego" - powiedział PAP Kluza.

Wiceminister dodał, że obecnie nie ma presji na pozyskiwanie środków za granicą ze strony budżetu.

"Rozważamy coś takiego (emisje zagraniczne), ale to jest uzależnione od wyników rozmów. Sytuacja fiskalna jest bardzo dobra, realizacja budżetu przebiega bardzo dobrze. Nie mamy tak dużych potrzeb pożyczkowych, aby emitować zbędny, niepotrzebny dług. Mamy więcej czasu na to, aby zastanowić się nad jego efektywnością" - dodał wiceminister.

Polska w 2005 roku przeprowadziła operację przedterminowej spłaty długu wobec większości państw-wierzycieli zrzeszonych w Klubie Paryskim, jednak największym wierzycielem, który dotychczas nie odpowiedział na polską propozycję spłaty długu, jest Francja.

Według danych z początku ubiegłego roku Polska była winna Francji z tego tytułu ponad 2,6 mld euro. Dług wobec Austrii był wart ponad 1,8 mld euro (trzeci co do wielkości wierzyciel, który nie odpowiedział na polską ofertę), zaś wobec Norwegii blisko 150 mln euro.

Wiceminister Kluza odpowiedzi ze strony wierzycieli spodziewa się w lipcu-sierpniu tego roku.

"Istotne komunikaty ze strony tych państw nadejdą w okresie wakacyjnym. To będzie akurat czas prac nad aktualizacją strategii zarządzania długiem. Sądzimy, że jasność w tej sprawie będziemy mieli do końca wakacji" - powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane