Midston ma chwile triumfu

GRA
opublikowano: 15-07-2009, 00:00

W wojnie o Pepees punkt zdobył Midston. Sąd ocenił, że niewpuszczenie go na walne było bezprawne.

W wojnie o Pepees punkt zdobył Midston. Sąd ocenił, że niewpuszczenie go na walne było bezprawne.

W maju cypryjska firma Midston Development, kojarzona ze znanym biznesmenem Józefem Hubertem Gierowskim, nie została wpuszczona na walne zgromadzenie Pepeesu. Ma 28,15 proc. akcji spółki i jest największym ujawnionym akcjonariuszem, więc jej wpływ na głosowanie mógł być decydujący. Midston uważa, że odmowa dopuszczenia go do głosowania była bezprawna. Zarząd Pepeesu przekonuje z kolei, że jego odmowa była uzasadniona. Wczoraj pierwszy triumf ogłosił Midston.

— Warszawski sąd wydał opinię, że Midston nie został dopuszczony do udziału w walnym Pepeesu bezpodstawnie. To ważne, ponieważ to pierwszy sąd, który merytorycznie przyjrzał się tej sprawie. To dobra wróżba — mówi Wojciech Kozłowski, partner w kancelarii Salans, która reprezentuje interesy Midston.

Wydając tę opinię, warszawski sąd jednocześnie odrzucił wniosek Midston o ustanowienie zabezpieczenia jego roszczeń, czyli zablokowania nowej emisji akcji Pepeesu. Midstonowi na tym zależy, ponieważ nowa emisja, uchwalona przez walne, na które nie został wpuszczony, rozwodni jego udział w kapitale.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane