Millennium łatwiej będzie w korporacjach

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 24-05-2005, 00:00

Bank Millennium (BM), jak przed rokiem, przedstawił w Lizbonie strategię wzrostu organicznego. Kładzie w niej coraz większy nacisk na ekspansję. BM traci udział w rynku kredytów, na co antidotum mają być kredyty hipoteczne. W styczniu i lutym udział BM w nowo udzielonych kredytach skoczył do 10,8 proc. wobec 4 proc. w 2004 r. To daje szanse na zakładane w strategii 12 proc. Rezultaty przynosi dobrze rozwinięta sieć detaliczna banku. Decydujące znaczenie ma jednak niskie oprocentowanie kredytów we franku szwajcarskim i niewielkie formalności im towarzyszące. Oby te ostatnie nie odbiły się na rezerwach w przyszłości (wg kwietniowego raportu Expandera, BM pożycza najwięcej, a bardziej chętny do akceptowania „trudnych przypadków” jest tylko Kredyt Bank).

BM chce osiągnąć udział w rynku kredytów konsumpcyjnych i funduszy inwestycyjnych „na poziomie odpowiadającym wielkości banku”. Jeśli za tę wielkość uznamy udział banku w sumie bilansowej sektora, celem jest 4 proc. rynku. Będzie trudno, bo na rynku kredytów konsumpcyjnych rozpychają się Eurobank, Handlowy, PTF, GEMB czy SKOK. Na rynku TFI grupa zwiększa udział, ale w kwietniu wyniósł on 1,3 proc. Jeszcze ambitniej wygląda chęć podwojenia udziału w kartach kredytowych do 8 proc., gdzie Handlowy i PKO BP nie tracą, lecz zyskują rynek. Zamiary bankowości korporacyjnej (1500 nowych klientów i 7-proc. udział w rynku nowych umów leasingowych) wydają się łatwiejsze do osiągnięcia.

Rynek zareagował pozytywnie i kurs zbliżył się do 3 zł, poniżej których spadł po ustaniu prawa do dywidendy 0,28 zł na akcję. Elementy strategii, najbardziej istotne dla inwestorów, wcale się jednak nie poprawiły. Jeszcze przed rokiem liczono na zejście relacji koszty/dochody poniżej 65 proc. w 2006 r. (w I kwartale 2005 wyniosła 74 proc.). Teraz mówi się o 2007 r. Po 9,2 proc. na początku roku, rentowność kapitałów własnych (ROE) ma osiągnąć przyzwoite 15 proc. dopiero w 2007 r. W nowej strategii znikło poprzedzające prognozę określenie „ponad” i szacunki dotyczące ROE w 2006 r. (wcześniej deklarowano 12 proc.).

Główni konkurenci już dziś mają wskaźniki lepsze niż BM chce mieć za dwa lata, czego efektem jest jego niska wycena na GPW. Ze wskaźnikiem P/BV równym 1,3 jest najtańszy na parkiecie i realizacja prognoz niewiele zmieni. Większą szansą dla kursu jest sprzedaż spółki przez portugalskiego właściciela i ostateczna cena sprzedaży PZU. Po 1,1 mld zł zysku ubezpieczyciela w I kwartale, wycena 10 proc. jego kapitału powinna przewyższać 1,6 mld zł. Ewentualną nadwyżką bank podzieli się z Portugalczykami, ale nie wiadomo, w jakich proporcjach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Millennium łatwiej będzie w korporacjach