Millennium ma nową ofertę dla Daewoo

Paweł Janas
opublikowano: 2003-04-23 00:00

NWZA Daewoo-FSO zostało przerwane do 13 maja. Powód — nowe propozycje zaprezentowane przez Bank Millennium, największego wierzyciela zakładu. To on właśnie oraz Bank Handlowy miały największe problemy z wypracowaniem jednolitego stanowiska wobec dłużnika.

Wczorajsze nadzwyczajne walne zgromadzenie (NWZA) akcjonariuszy Daewoo-FSO zakończyło się dużą niespodzianką.

— Posiedzenie zostało przerwane do 13 maja. Nową propozycję dotyczącą restrukturyzacji spółki zgłosił największy wierzyciel — Bank Millennium. Jego przedstawiciele zaznaczyli jednocześnie, że „uwzględnia ona stanowiska innych banków”. Propozycja będzie obecnie rozpatrywana przez wszystkich wierzycieli — banki, Skarb Państwa oraz Daewoo-Motor Company — mówi Michał Relewicz, członek zarządu Daewoo-FSO.

Szczegółów propozycji nie chciał ujawnić.

Zdaniem przedstawicieli polskiego rządu, to właśnie brak jednolitego stanowiska polskich banków hamuje rozmowy w sprawie restrukturyzacji Daewoo-FSO, utworzenia na jego fundamentach spółki produkcyjnej New Small Company (NSC) i wejścia do niej brytyjskiego producenta aut MG Rover. Nieoficjalnie wiadomo, że dogadać nie mogły się dwa spośród sześciu banków wierzycieli Daewoo-FSO. Chodzi o Bank Millennium i Bank Handlowy.

Jacek Piechota, podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, twierdził niedawno, że tuż po powołaniu go na stanowisko szefa zespołu ds. restrukturyzacji polskich spółek Daewoo rozpocznie negocjacje z bankami. Reprezentujący rząd polscy negocjatorzy zapewniają jednocześnie, że MG Rover nadal podtrzymuje zainteresowanie projektem NSC. Zaznaczają jednak, że strona polska cały czas rozważa wariant uratowania zakładu bez wsparcia inwestora. Pomysł zakłada zdobycie zgody firm General Motors i Daewoo Motor na przedłużenie praw do produkcji na Żeraniu modeli Matiz i Lanos. Obecnie można je produkować tylko dwa lata, a sprzedawać — przez trzy.

Tymczasem na wczorajszym NWZA Daewoo-FSO pod głosowanie w ogóle nie poddano trzech zaplanowanych punktów programu. Akcjonariusze mieli wydać zgodę na zwolnienie niemal połowy załogi liczącej obecnie blisko 3,3 tys. osób.

— Związki nie wyrażają na to zgody — mówi Jerzy Woźniak, przewodniczący NSZZ Solidarność przy Daewoo-FSO.

Nie głosowano również wnie-sienia majątku produkcyjnego Daewoo-FSO do NSC. Podobny los spotkał punkt mówiący o podniesieniu kapitału zakładowego Daewoo-FSO. Decyzje w ostatnich dwóch sprawach były już przegłosowane na wcześniejszych zgromadzeniach akcjonariuszy. Teraz jednak chciano wykreślić zapis mówiący, że ich wejście w życie zależy od pozyskania nowego inwestora.