Miller: gazpromowska fabryka LNG nad Bałtykiem ruszy w 2018 r.

PAP
opublikowano: 28-06-2013, 18:47

Fabryka skroplonego gazu ziemnego (LNG), którą Gazprom zbuduje nad Bałtykiem, zostanie oddana do użytku w 2018 r. - ogłosił w piątek prezes rosyjskiego koncernu Aleksiej Miller. Dodał, że docelowymi rynkami dla tych zakładów będą Europa, Ameryka Łacińska i Indie.

Szef Gazpromu uczynił to na konferencji prasowej w Moskwie po zakończeniu walnego zgromadzenia akcjonariuszy koncernu.

Miller podkreślił, że projekt bałtyckiej fabryki LNG "ma bardzo istotną przewagę konkurencyjną". "Nie jest przywiązany do żadnego złoża gazu. Surowiec dla zakładów będzie pochodzić z Jednolitego Systemu Zaopatrzenia w Gaz (JSG). Jest to wielka butla, w której zawsze znajduje się gaz. To niewątpliwa przewaga tego projektu nad innymi" - oświadczył.

Prezes Gazpromu zwrócił uwagę, że dotychczasowi eksporterzy skroplonego gazu do Europy w pierwszym półroczu 2013 roku zmniejszyli dostawy o 37 proc. wobec porównywalnego okresu 2012 roku. "Widzimy niszę dla dostaw naszego LNG na europejski rynek. Będzie to absolutnie konkurencyjny gaz" - oznajmił.

Miller zauważył również, że bałtycka fabryka LNG będzie mieć "bardzo duży potencjał swapowych operacji wymiennych". "Możemy zarobić dodatkową marżę na tym, że ci producenci, którzy obecnie dostarczają gaz na rynek europejski, idą do Azji, a my ich wolumen zastąpimy dostawami ze swoich zakładów. Będzie to wspólny biznes. Marżą podzielimy się sprawiedliwie" - powiedział.

W ocenie szefa rosyjskiego monopolisty, "sytuacja dla bałtyckiego projektu jest bardzo sprzyjająca". "Projekt ten przygotowaliśmy dosłownie w ciągu kilku miesięcy. Było to uwarunkowane zmianami, które widzimy na rynkach gazowych w Azji i Europie" - wyjaśnił.

Występując z trybuny samego walnego zgromadzenia akcjonariuszy, Miller przekazał, że gazpromowskie projekty LNG rozwijają się w przyspieszonym tempie. "W aktywną fazę weszły prace nad projektem bałtyckiego LNG. Opracowywane jest studium opłacalności tej inwestycji i kompleksowy plan przedsięwzięć, a także prowadzona jest techniczno-ekonomiczna analiza wariantów budowy" - oświadczył.

Moc bałtyckich zakładów ma wynieść 10 mln ton rocznie. Wicegubernator obwodu leningradzkiego Dmitrij Jałow zdradził niedawno, że Gazprom przygląda się dwóm lokalizacjom nad Zatoką Fińską: w rejonie kingiseppskim na zachód od Petersburga i wyborgskim - na północ od tego miasta.

Obie lokalizacje są w pobliżu gazociągu łączącego Jednolity System Zaopatrzenia w Gaz (ESG) z Nord Stream, czyli magistralą, którą gaz z Rosji przez Morze Bałtyckie dostarczany jest bezpośrednio do Niemiec. Obie są usytuowane niedaleko od brzegu. Na terytorium rejonu kingiseppskiego znajdują się porty Ust-Ługa i Wistino, a wyborgskiego - porty Wysock, Wyborg i Primorsk.

Analityk szkoły biznesowej Skołkowo, Maria Biełowa zauważyła, że budując fabrykę LNG dla Europy, monopolista z Rosji może odwrócić na swoją korzyść trzeci pakiet energetyczny Unii Europejskiej, który tak ostro krytykuje. Wyjaśniła, że regulacje mówiące o dostępie stron trzecich do gazociągów przesyłowych dotyczą również terminali regazyfikacyjnych.

Terminal do odbioru LNG nad Bałtykiem - w Świnoujściu - od marca 2011 roku buduje już Polska. Ma być oddany do użytku w czerwcu 2014 roku. Początkowo ma pozwolić na odbiór rocznie 5 mld metrów sześc. surowca, a po rozbudowie - 7,5 mld metrów sześciennych. Przez istniejące połączenie gazowe (tzw. interkonektor) na granicy polsko-czeskiej oraz planowany na granicy polsko-słowackiej gaz mógłby być transportowany do pozostałych krajów Grupy Wyszehradzkiej (tj. Czech, Słowacji i Węgier), a stamtąd do innych państw południowej Europy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane