Mispol liczy na pszenicę

ZK
18-08-2008, 00:00

Producent konserw zarobił w II kwartale tyle co niezbyt zamożny Polak na etacie — 14 tys. zł. Przed rokiem zysk wyniósł 4,5 mln zł. Marek Piątkowski, prezes Mispolu, tłumaczy, że to głównie rezultaty jednorazowych zdarzeń księgowych. Ale też słabego euro i drogich surowców. Dzięki przejęciom grupie udało się zwiększyć sprzedaż o 55 proc. — do 57 mln zł. Prezes liczy na poprawę zysków w drugiej połowie roku, dzięki taniejącej pszenicy, która powinna zahamować wzrost cen wieprzowiny.

Grupa planowała dalsze akwizycje, ale pogorszenie koniunktury uniemożliwiło przeprowadzenie emisji akcji.

— Nie mamy pieniędzy na takie projekty. Plany oferty są aktualne, ale na razie leżą głęboko w szufladzie — przyznaje Marek Piątkowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Mispol liczy na pszenicę