Mity o polskiej mafii

opublikowano: 14-10-2019, 22:00

Dwóch biznesmenów chce pokazać drugą twarz gangsterów z lat 90. — ich oparty na faktach film wejdzie do kin w styczniu

Zabójcze ciosy i nokauty to ulubione tematy Macieja Kawulskiego, znanego w Polsce fanom KSW (mieszane sztuki walki). Także tym razem nie zabraknie ich na pierwszym planie — współzałożyciel Federacji KSW jest w trakcie produkcji filmu gangsterskiego. Drugim producentem jest Tomasz Wardyn, biznesmen debiutujący w branży filmowej (na co dzień działa w medycznej). Premiera filmu „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa” (z Marcinem Kowalczykiem w głównej roli, w pozostałych m.in.: Tomasz Włosak, Natalia Schroeder i Natalia Siwiec) planowana jest na styczeń. Gangsterskie opowieści, które czasem stają się częścią popkultury, nierzadko bywają też nieco oderwane od faktów. Ten film — twierdzą producenci — ma odsłaniać kawałek prawdziwej historii o polskiej mafii.

Przemoc znana fanom walk w klatkach, które przez lata organizował Maciej
Kawulski (na zdjęciu z prawej), to nic w porównaniu z tym, co zobaczymy w
filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, którego zdjęcia kręcone
były m.in. na warszawskiej Pradze. Wspólnie z Tomaszem Wardynem, drugim
producentem, twierdzi, że opowiedziana w nim historia odsłania prawdę o
miejskich podwórkach, na których w latach 90. rządziła mafia.
Zobacz więcej

PRASKIE MURY:

Przemoc znana fanom walk w klatkach, które przez lata organizował Maciej Kawulski (na zdjęciu z prawej), to nic w porównaniu z tym, co zobaczymy w filmie „Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa”, którego zdjęcia kręcone były m.in. na warszawskiej Pradze. Wspólnie z Tomaszem Wardynem, drugim producentem, twierdzi, że opowiedziana w nim historia odsłania prawdę o miejskich podwórkach, na których w latach 90. rządziła mafia. Fot. WM

— To będzie zupełnie nowe kino. Chcemy pokazać autentyczną historię warszawskiego gangstera, dzisiaj pięćdziesięciolatka, który kiedyś znalazł się w środku wydarzeń znanych Polakom z medialnych doniesień o polskiej mafii z lat 90. — mówi Tomasz Wardyn.

Pozostając w kanonie kina gangsterskiego, twórcy filmu chcą rzucić nowe świtało na historię opowiedzianą w książkach pisanych na podstawie zeznań Jarosława Sokołowskiego, pseudonim „Masa” — świadka koronnego, który pomógł policji dotrzeć do najbardziej brutalnych członków gangów pruszkowskich.

— Większość tych spraw jest już przedawniona, więc dzisiaj głos zabierają inni uczestnicy tamtych wydarzeń. Wiemy już, że 90 proc. historii opowiedzianych w książkach o polskiej mafii jest nieprawdziwa. One powstawały często w czyimś interesie w czasach, kiedy to, co było w nich napisane, mogło mieć jeszcze duże znaczenie dla konkretnych osób — mówi Maciej Kawulski, który jest także reżyserem filmu.

Pierwszy mit do obalenia — zdaniem Macieja Kawulskiego nie było podziałów na trzy podwórka.

— Polacy do dzisiaj dzielą ten półświatek na Pruszków, Wołomin i Mokotów, ale mają bardzo wypaczony obraz tego, jak w rzeczywistości wyglądało środowisko mafijne i kto do niegotrafiał. Takich podziałów nie było — twierdzi Maciej Kawulski.

Choć film jest oparty na faktach, celem twórców nie jest rozliczanie konkretnych osób z ich przeszłości.

— To jest przede wszystkim film o przyjaźni i miłości do kobiety, która uratowała głównego bohatera, ale osadzony w realiach złotych czasów polskiej mafii. Nie mówimy o społeczności filatelistów, ale o ludziach, którzy często byli okrutni i dopuszczali się zbrodni. Chcemy pokazać, że to okrucieństwo z czegoś wynikało. To byli ludzie, którzy razem robili interesy, ale poszli o krok dalej w przestrzeni prawa, a od takich decyzji nie było już odwrotu. W tamtych czasach państwo było słabe i na to pozwalało — mówi Maciej Kawulski.

1646e18c-8c31-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Biznesu po godzinach
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE
Puls Biznesu po godzinach
autor: Marcin Goralewski
Wysyłany raz w tygodniu
Marcin Goralewski
Newsletter, który pozwoli odpocząć od codziennych newsów. Sylwetki ludzi biznesu, trendy, reportaże i podcasty
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Znawcy tematu (i uczestnicy tamtych zdarzeń) — zapewniają twórcy — na pewno wyłowią z filmu fakty i skojarzą bohaterów filmowych z ich pierwowzorami.

— Nasz film to też opowieść o „rewolucji kulturowej” tych podwórek. W pewnym momencie polska mafia miała wszystko, mogła wejść do polityki i mielibyśmy dzisiaj w Polsce drugą Sycylię. Ze względu jednak na to, że za dużo pili i ćpali, zaczęli niszczyć siebie nawzajem i ułatwili pracę policji. Dzisiaj albo siedzą, albo nie żyją, albo chodzą na wolności. Myślę, że to pierwsza próba opowiedzenia tego, co się naprawdę działo na ciemnych podwórkach polskich miast w latach 90. — mówi Maciej Kawulski.

Wspólną produkcję dwójki biznesmenów w całości sfinansowali prywatni inwestorzy (jej budżet to 7 mln zł), bez grosza dotacji z pieniędzy publicznych. To rzadkość w Polsce.

— Na początku zamierzaliśmy ubiegać się o wsparcie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, ale nie było na to czasu. Harmonogram kręcenia zdjęć był dla nas ważniejszy. Mieliśmy ten komfort, że udało nam się podpisać umowy z czołowymi graczami na tym rynku — telewizją Polsat i spółką Next Film, która zajmie się dystrybucją — informuje Tomasz Wardyn.

Dla Macieja Kawulskiego rynek filmowy to nie pierwszyzna. Film o anonimowym byłym gangsterze będzie drugim w jego karierze, po „Underdogu”, który zebrał w kinach blisko milion widzów.

— Moją misją jako filmowca jest tworzenia takiego kina, jakiego oczekuje odbiorca. Mam przekonanie, że film, nad którym pracujemy, będzie właśnie takim obrazem, choć nie wpisujemy się w to, co widzowie znali do tej pory — ani w kino mafijne spod znaku Patryka Vegi, ani w komedie gangsterskie Olafa Lubaszenki. Zdecydowanie natomiast nie robimy kina, które doceni jedynie zamknięte grono krytyków — mówi Maciej Kawulski.

Jego zdaniem reżyserowanie filmu nie różni się od organizowania walk MMA — i w jednym, i drugim przypadku chodzi o branżę rozrywkową i kreowanie widowiska. Gangsterski film nie będzie jego kropką nad „i” na rynku filmowym.

— Pracuję nad filmową adaptacją powieści sensacyjno-erotycznej Blanki Lipińskiej pod tytułem „365 dni”, której koproducentem został Netflix — mówi Maciej Kawulski.

Wszystko zostaje w rodzinie — Blanka Lipińska, poza tym, że pisze niszowe książki, znana jest również ze współpracy z Federacją KSW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy