Czytasz dzięki

Mniejsi mają trudniej w wyścigu po granty

opublikowano: 27-07-2020, 22:00

Dotacje na bieżące wydatki dostają najszybsi przedsiębiorcy. W niektórych województwach nabory trwały zaledwie kilka godzin

W połowie czerwca Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uruchomiła konkurs z dotacjami dla średnich firm, które mają problemy z płynnością. Nabór jest przeznaczony również dla tych przedsiębiorstw, które zatrudniają tylko kilka osób, ale poprzez powiązania kapitałowe i osobowe kwalifikują się do wspomnianej grupy. Wnioski o dofinansowanie można składać do końca lipca w ramach dwóch działań: 1.5 programu Polska Wschodnia (POPW) i 3.4 programu Inteligentny Rozwój (POIR). W puli jest odpowiednio 500 mln zł i 2 mld zł. Z tej kwoty ponad 711 mln zł popłynęło już do średnich firm.

Agnieszka Wykrzykowska, senior menedżer w departamencie doradztwa europejskiego
w Grant Thornton Frąckowiak, podkreśla, że w wyścigu po granty na kapitał
obrotowy mniejsze firmy muszą pokonać więcej przeszkód niż duże
przedsiębiorstwa.
Zobacz więcej

NIERÓWNOŚĆ:

Agnieszka Wykrzykowska, senior menedżer w departamencie doradztwa europejskiego w Grant Thornton Frąckowiak, podkreśla, że w wyścigu po granty na kapitał obrotowy mniejsze firmy muszą pokonać więcej przeszkód niż duże przedsiębiorstwa. Fot. ARC

Do podziału między wnioskodawców jest jeszcze 1,8 mld zł. Podobnego wsparcia dla mikro i małych przedsiębiorstw udzielają urzędy marszałkowskie i podlegające im instytucje. Część z nich jeszcze nie ogłosiła konkursów z dotacjami na kapitał obrotowy. Zadeklarowana przez włodarzy pula na ten cel to co najmniej 500 mln zł. Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej, zwróciła się niedawno do marszałków województw o przyspieszenie prac nad naborami, podkreślając wagę wsparcia dla przedsiębiorstw, które z powodu pandemii znalazły się w finansowych tarapatach.

— W Polsce działa ok. 2 mln mikro i małych firm. Wiele z nich zmaga się ze skutkami pandemii. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą te firmy, pytają o wsparcie na kapitał obrotowy. Dlatego chcielibyśmy, aby marszałkowie jak najszybciej uruchomili nabory i przeznaczyli na nie możliwie jak najwięcej pieniędzy. Z naszych analiz wynika, że w województwach są jeszcze niezagospodarowane fundusze europejskie, które można przekazać na wsparcie mikro i małych przedsiębiorstw — podkreśla Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Wniosek to za mało

O ile złożenie wniosku o dotacje w naborach z POIR i POPW, które są przeznaczone dla średnich firm, nie jest zbyt skomplikowane (wystarczy wypełnić prosty formularz z odpowiednimi oświadczeniami), o tyle w regionalnych naborach, skierowanych tylko do mikro i małych przedsiębiorstw, zaskakiwać może konieczność dołączenia do wniosków wielu załączników.

— Eksperci PARP oczywiście mogą upomnieć się o dokumenty potwierdzające dane, które przedsiębiorca wskazał we wniosku o dofinansowanie, czyli np. liczbę pracowników, obroty spółki, potwierdzenie statusu średniego przedsiębiorcy i udowodnienie, że firma znajduje się w trudnej sytuacji. Jednak specjaliści rządowej agencji nie wymagają załączania takich dokumentów na etapie wnioskowania o grant — zaznacza Agnieszka Wykrzykowska, senior menedżer w departamencie doradztwa europejskiego w Grant Thornton Frąckowiak.

Jej zdaniem wygórowane wymagania na wspomnianym etapie ubiegania się o dofinansowanie są nieuzasadnione w przypadku najmniejszych firm. — Większe przedsiębiorstwa mają znacznie łatwiej w wyścigu po dotacje na kapitał obrotowy — ocenia Agnieszka Wykrzykowska. Wskazuje na jeszcze jedną kwestię.

— O naborach PARP można dowiedzieć się bez problemu, są opisane na stronach agencji. Natomiast informacje o wparciu w regionach nie są tak łatwo dostępne. Powód? Marszałkowie województw mają duża swobodę w informowaniu o konkursach. Ogłaszają i prowadzą je w różnych terminach. W efekcie w niektórych regonach nabory są już zakończone, a w innych nie ma jeszcze dokładnej daty ich rozpoczęcia — podkreśla Agnieszka Wykrzykowska.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

W poszczególnych województwach są też różne wymagania dotyczące spadku przychodów, jakie musi osiągnąć firma w określonym czasie, aby mogła ubiegać się o wsparcie.

Czas to pieniądz

Warto zwrócić uwagę na to, że pieniądze płyną głównie do tych przedsiębiorców, którzy najszybciej złożyli wnioski. Zwykle wnioski są przyjmowane tylko przez kilkanaście godzin. Ponadto w niektórych województwach są ograniczenia branżowe. Jeżeli przedsiębiorca nie działa w odpowiednim sektorze, może zapomnieć o wsparciu. O naborze w woj. opolskim było głośno za sprawą liczby załączników, które wnioskodawca musiał uwzględnić we wniosku.

— Od przedsiębiorcy wymagano zgromadzenia dość opasłej dokumentacji. Nie miał żadnych szans na poprawę wniosku. Niedołączenie jakiegoś dokumentu skutkowało odrzuceniem wniosku i brakiem możliwości otrzymania wsparcia — zauważa Agnieszka Wykrzykowska.

Przedsiębiorcy z Opolszczyzny złożyli w sumie 1599 wniosków o dofinansowanie. Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki (OCRG) zamknęło nabór po 2 godzinach i 30 minutach. W tak krótkim czasie przedstawiciele biznesu zawnioskowali o założone w regulaminie konkursu 130 proc. dostępnej puli. Obecnie eksperci OCRG oceniają wnioski. Jeżeli nie zostanie wykorzystana pełna pula, czyli 24,5 mln zł, odbędzie się dodatkowy nabór.

— Wsparcie jest zarezerwowane dla firm, które z powodu pandemii odnotowały co najmniej 30-procentowy spadek przychodów ze sprzedaży i znalazły się w trudnej sytuacji finansowej — przypomina Roland Wrzeciono, dyrektor OCRG.

Brak płynności

Dodaje, że budżet konkursu niestety nie pozwala wesprzeć wszystkich potrzebujących mikro i małych firm w regionie.

— Dlatego bazujemy na kryteriach wskazanych przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. Przeznaczamy wsparcie dla przedsiębiorców znajdujących się w najgorszej sytuacji, czyli tych, którzy utracili płynność — podkreśla Roland Wrzeciono.

Granty pomogą przedstawicielom biznesu pokryć koszty zatrudnienia pracowników, w tym wynagrodzeń i ubezpieczeń społecznych. Dotacje sfinansują ponadto opłaty za gaz, prąd, paliwo, koszty najmu powierzchni i zakup towarów. Natomiast pod koniec lipca ruszy konkurs dla przedsiębiorców z woj. lubelskiego. Zakończenie naboru planowane jest wtedy, gdy firmy złożą wnioski o wsparcie w wysokości 140 proc. dostępnej puli.

— W tym naborze formularz wniosku również nie jest łatwy do wypełnienia. Zaskakujący jest wymóg pokazania powiązania projektu ze strategią firmy. Należy też dołączyć załączniki — podkreśla Agnieszka Wykrzykowska.

Zauważa ponadto, że zamknięty kilka dni temu nabór na Dolnym Śląsku był przeznaczony dla mikro i małych firm tylko z niektórych branż. Wśród nich znalazły się m.in. turystyka, kultura i rozrywka.

— Konkursy nie odbyły się jeszcze m.in. w województwach kujawsko-pomorskim, łódzkim, mazowieckim, podkarpackim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim — wymienia Agnieszka Wykrzykowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane