Mo-Bruk na wojnie z prezydentem Piekar Śląskich

  • Emil Górecki
opublikowano: 19-03-2014, 00:00

Spółka wycenia cztery lata oczekiwania na decyzję środowiskową na 25,3 mln zł. Bitwę na papiery już wygrała.

Maksymalnie dwa miesiące mają wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast na wydanie decyzji środowiskowych dla szczególnie skomplikowanych inwestycji. Kodeks postępowania administracyjnego zaznacza jednak, że do tego terminu nie wlicza się okresów zawieszenia postępowania czy opóźnień niezależnych od organu. W Piekarach Śląskich wydawanie decyzji środowiskowej dla zakładu utylizacji odpadów niebezpiecznych spółki Mo-Bruk zaczęło się we wrześniu 2009 r. i zakończyło się w styczniu 2013 r. w sądzie.

Józef Mokrzycki, prezes Mo-Bruku (FOT. MW)
Józef Mokrzycki, prezes Mo-Bruku (FOT. MW)
None
None

— Rozumiem, że taka instalacja może budzić obawy. Podjęliśmy się bardzo trudnej działalności, ale jednocześnie bardzo potrzebnej. Prezydent Piekar Śląskich powinien działać w ramach przewidzianych prawem. Wstrzymywanie wydania tej decyzji było nie tylko brakiem rozwagi, ale brutalnym łamaniem prawa. Co więcej, naraziło naszych akcjonariuszy na wymierne szkody. Dlatego złożymy do sądu pozew o odszkodowanie. Szacujemy wartość naszej szkody na 25,3 mln zł — mówi Józef Mokrzycki, prezes Mo-Bruku.

Prezydent Piekar Śląskich dwa razy odmówił firmie wydania decyzji środowiskowej. Oba postanowienia uchyliło Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO). Pod koniec 2011 r. spółka złożyła zażalenie na przewlekłość prowadzonego postępowania. Sprawa oparła się o Wojewódzki Sąd Administracyjny, który przyznał spółce rację, i Naczelny Sąd Administracyjny, który oddalił kasację prezydenta miasta. Wyrok o rażącej przewlekłości postępowania stał się prawomocny. W marcu 2013 r. miasto zmieniło plan zagospodarowaniaprzestrzennego, by uniemożliwić realizację przedsięwzięcia.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wczoraj samorządowcy z Piekar Śląskich nie byli skłonni do komentowania sprawy, wskazując, że potrzebują czasu na przejrzenie obszernej dokumentacji. Wcześniej tłumaczyli m.in. „Nowej Gazecie Śląskiej”, że zaproponowane przez Mo-Bruk rozwiązania techniczne są dopiero w fazie badań i mogą potencjalnie szkodzić mieszkańcom. Budowa zakładu utylizacji odpadów niebezpiecznych była jednym z celów emisji obligacji Mo-Bruku o wartości 50 mln zł, przeprowadzonej w 2011 r. Ponieważ proceduryadministracyjne się przedłużały, spółka podjęła decyzję o zbudowaniu zakładów w Zabrzu i Skarbimierzu na Opolszczyźnie. Oba mają być gotowe w maju tego roku. W sierpniu przypada termin wykupu obligacji.

— Rozmawiamy z czterema bankami o zastąpieniu tych obligacji albo długoletnim kredytem, albo kredytem i obligacjami — mówi Józef Mokrzycki.

Spadek przychodów grupy Mo-Bruku z 46,7 mln zł do 40,5 mln zł został spowodowany m.in. przez niedobór surowca (np. wyselekcjonowanych odpadów palnych) do produkcji paliw alternatywnych po wprowadzeniu ustawy śmieciowej.

W Polsce paliwa alternatywne zastępują średnio w 40 proc. węgiel kamienny w cementowniach. Spółce udało się o 30-40 proc. podnieść ich ceny. Prezes chce także zainteresować nimi branżę energetyczną. To dla producentów paliw alternatywnych byłby przełom, bo dotychczas niemal wszystko odbierały cementownie.

— Jest szansa, że w 2015 r. zostaniemy pierwszą w Polsce firmą dostarczającą paliwa alternatywne dla jednego z producentów energii — mówi Damian Atroszczak, dyrektor generalny Mo-Bruku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane