Monnari patrzy na statystykę

Magdalena Brzózka
07-10-2008, 00:00

Odzieżowa spółka z Łodzi obawia się spowolnienia gospodarczego i zastanawia się, czy też nie rozwijać się wolniej.

Odzieżowa spółka z Łodzi obawia się spowolnienia gospodarczego i zastanawia się, czy też nie rozwijać się wolniej.

Łódzka grupa odzieżowa, zarządzająca ponad 210 salonami takich marek jak: Molton, Monnari, Pabia i Roy, ze względu na słabnącą gospodarkę może zweryfikować plany.

— Być może będziemy musieli zmienić strategię rozwoju na kolejne lata. Na razie czekamy na wyniki makroekonomiczne za bieżący rok, do pierwszego kwartału 2009 r., i wtedy podejmiemy ostateczne decyzje, co dalej — mówi Katarzyna Latek, wiceprezes Monnari.

Może się okazać, że łódzka spółka będzie musiała zwolnić tempo rozwoju. Dotąd chciała (i udawało jej się) otwierać ponad 80 salonów rocznie. W planach były też akwizycje podmiotów z branży.

— Do czasu publikacji ostatecznych danych o wzroście gospodarczym w 2008 r. wstrzymamy się z przejęciami — mówi Katarzyna Latek.

Analitycy spodziewają się, że przychody ze sprzedaży grupy sięgną w tym roku od 207 mln zł do 261 mln zł a zysk netto wyniesie od 15 mln zł, do 19 mln zł. Zarząd nie chce komentować tych szacunków.

— Rynek jest tak zmienny, że ciężko to przewidzieć — mówi Katarzyna Latek.

W ubiegłym roku grupa miała 142,6 mln zł przychodów ze sprzedaży i 17,3 mln zł zysku netto. Aura we wrześniu nie była dla Monnari zbyt sprzyjająca.

— Połowa miesiąca była bardzo ciepła, co trochę odbiło się na wynikach. Jednak wprowadzona jesienna kolekcja podoba się klientkom, pogoda się zmieniła, poza tym czwarty kwartał jest dla naszej branży najlepszy ze względu na sprzedaż ciepłych i relatywnie najdroższych ubrań — mówi Katarzyna Latek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Brzózka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Monnari patrzy na statystykę