Mostostal Export modyfikuje strategię. Giełdowa spółka chce więcej zarabiać za granicą. Już w tym roku ma zarobić poza Polską 200 mln zł.
Giełdowy Mostostal Export (ME), podobnie jak cała branża budowlana i deweloperska, odczuwa dekoniunkturę. Spadek portfela zamówień krajowych i niekorzystne perspektywy spowodowały, że spółka szuka możliwości rozwoju na bardziej dynamicznych rynkach. Zgodnie z przyjętą strategią, skoncentruje się na działalności eksportowej.
— Recesja w polskim sektorze budowlanym zmusza nas do poszukiwania kontraktów na rynkach zewnętrznych. Wracamy do korzeni, czyli eksportu. Możemy wykorzystać zarówno nasze doświadczenie, jak i dotychczasowe kontakty z zagranicznymi partnerami — zapewnia Michał Skipietrow, prezes Mostostalu Export.
Głównym obszarem działań eksportowych ME ma być Rosja i kraje WNP, ale również Niemcy i kraje Beneluksu. Kontrakty dotyczą m.in. budowy osiedli mieszkaniowych, realizacji budynków biurowych, a także robót budowlanych oraz dostawy konstrukcji stalowych.
— Spodziewamy się, że w tym roku uda nam się uzyskać dzięki zagranicznym kontaktom przychody na poziomie około 200 mln zł — szacuje Michał Skipietrow.
Ostrożna prognoza przychodów ze sprzedaży eksportowej zakłada, że wyniosą one 147 mln zł, jednak wartość już realizowanych umów i podpisanych kontraktów sięga 187 mln zł.
— Patrząc na eksport całej grupy, można zauważyć, że ostatnio rośnie on w dużej mierze dzięki sprzedaży konstrukcji stalowych w Europie Zachodniej, zwłaszcza w Niemczech i krajach Beneluksu — wyjaśnia Michał Skipietrow.
Wartość negocjowanych umów sięga 710 mln zł. Najważniejsze to budowa osiedla wysokokondygnacyjnego w Omsku (260 mln zł) i budowa 19-kondygnacyjnego budynku mieszkaniowego w Moskwie (50 mln zł). Spółka prowadzi też w Rosji rozmowy w sprawie rozbudowy zakładów chemicznych — wartość transakcji sięgałaby 200 mln zł, jednak na razie ME nie ujawnia szczegółów.
— Wyjście na bardziej dynamiczne rynki zewnętrzne jest dla spółek budowlanych szansą na podreperowanie portfela zamówień i, co za tym idzie — wyników finansowych. ME już ma korzyści z przyjęcia takiej strategii. Wszystko wskazuje na to, że spółka, realizując plan, ma szansę wrócić na ścieżkę rentowności i zakończyć 2003 rok zyskiem — uważa Marek Majewski, analityk BDM PKO BP.