Nieuregulowane zobowiązania sprzedawców samochodów i części do aut oraz serwisów motoryzacyjnych zmniejszyły się w ciągu ostatniego roku z 457,7 mln zł do 446,6 mln (spadek o 11 mln zł.) Zmalała też liczba dłużników — z 13,2 do 12,5 tys. Niewielki wzrost natomiast nastąpił w średnim zadłużeniu przypadającym na firmę — wynosi ono 36,3 tys. zł, o 3 tys. więcej niż rok wcześniej.
Najbardziej obciążeni długami są sprzedawcy aut (179,9 mln zł), serwisy i warsztaty samochodowe (157,9 mln zł) oraz dostawcy części i akcesoriów motoryzacyjnych (73,6 mln zł). Mniejszą skalę przeterminowanych zobowiązań mają producenci części i akcesoriów (24,2 mln zł) i producenci pojazdów (10,8 mln zł).
Mikrobiznes niesie największy ciężar
Aż 70 proc. dłużników stanowią jednoosobowe działalności gospodarcze. 8,6 tys. takich przedsiębiorców odpowiada za ponad 255,7 mln zł nieuregulowanych zobowiązań, co daje 29,7 tys. zł na firmę. Choć kwota nie wydaje się wysoka, w przypadku niewielkiego warsztatu lub sklepu motoryzacyjnego może przesądzić o wypłacalności. Dla porównania — spółki prawa handlowego mają 191 mln zł zaległości, a ich średni dług wynosi 51,3 tys. zł.
Pokaźne grono dłużników motoryzacyjnych (6,1 tys.) stanowią warsztaty i serwisy samochodowe. To więcej niż w jakiejkolwiek innej gałęzi sektora. Ich przewaga liczebna w rejestrze wynika z trudnych realiów rynkowych.
— Większość warsztatów w Polsce to jednoosobowe działalności gospodarcze, często funkcjonujące lokalnie, bez zaplecza finansowego czy inwestycyjnego. Ich model biznesowy, oprócz bieżącej obsługi klientów indywidualnych, opiera się w znacznej mierze na relacjach B2B z takimi firmami jak ubezpieczyciele, zarządcy flot czy leasingodawcy, które zlecają naprawy, ale regulują należności dopiero po dłuższym czasie — mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów BIG.
W praktyce oznacza to, że warsztaty najpierw muszą kupić części i wykonać usługę, a na zapłatę często czekają tygodniami. Dla mikrofirm to ogromne obciążenie.
Szybki obrót i finansowanie z zewnątrz
Model działania branży motoryzacyjnej od lat opiera się na dużej skali obrotu, finansowaniu zapasów i odroczonych płatnościach. Dilerzy oraz serwisy funkcjonują między klientem a instytucjami finansowymi, często kredytując działalność własną płynnością partnerów. Gdy popyt słabnie, a cykl płatności się wydłuża, system zaczyna się zacinać. Największą część zobowiązań generują dziś sprzedawcy aut. Największym wierzycielem motoryzacji pozostaje sektor finansowy. Branża jest winna bankom, leasingodawcom, funduszom sekurytyzacyjnym i ubezpieczycielom ponad 337,5 mln zł. Oznacza to, że największe ryzyko spowolnienia w motoryzacji ponoszą instytucje finansowe.
W 2025 r. branża motoryzacyjna dostała serię ciosów — spadający popyt na pojazdy z klasycznym napędem, koszty wynikające z zaostrzania norm ekologicznych, zahamowanie zamówień flotowych, rosnąca konkurencja ze strony azjatyckich dostawców i związana z tym presja cenowa. Z braku zamówień wiele firm ograniczyło pracę zmianową i przeprowadza zwolnienia grupowe. Według szacunków Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego od 2024 r. do września 2025 r. redukcje objęły 10–15 tys. osób.
— W ubiegłym roku liczba raportów gospodarczych pobieranych z KRD o klientach i kontrahentach przez dilerów samochodów osobowych i ciężarowych oraz dystrybutorów części wzrosła o ponad połowę — mówi Adam Łącki.
Spada wiarygodność sektora
Jeszcze w grudniu 2024 r. 86 proc. podmiotów motoryzacyjnych mogło pochwalić się jedną z trzech najwyższych kategorii wiarygodności płatniczej. Dwanaście miesięcy później odsetek skurczył się do 79 proc. Równocześnie wzrósł odsetek firm z umiarkowanym i wysokim ryzykiem transakcyjnym. Rok temu stanowiły one 14 proc., obecnie już 20.
Negatywnym zjawiskiem są też kaskadowe zatory w całym łańcuchu — od producentów komponentów po detalicznych dilerów. Im więcej opóźnień, tym częściej firmy muszą upominać się o zapłatę i ostrożniej udzielać limitów kupieckich.
Największe zobowiązania branża motoryzacyjna ma wobec firm sektora finansowego, którym jest winna ponad 337,5 mln zł. Znaczące ma także wobec firm handlowych — 32,7 mln zł, telekomunikacyjnych — 16,6 mln, dostawców energii — 11,3 mln i sprzedawców paliwa — 7,5 mln zł.
