Co cię nie zabije, to cię... osłabi. Przestań wierzyć w motywacyjne hasła

opublikowano: 09-10-2018, 22:00
aktualizacja: 13-10-2021, 15:07

Inspirujące cytaty brzmią dobrze, ale czy wytrzymują konfrontację z faktami? Niekoniecznie — oto dlaczego powinieneś podchodzić ostrożnie do większości cudownych prawd, które słyszysz od swego coacha.

„Kim jest ten człowiek?” — pyta trener biznesu. „W wieku 31 lat poniósł porażkę w interesach. Rok później nie dostał się do parlamentu. W 35. roku życia zmarła mu żona. W 36. przeszedł poważne załamanie nerwowe. W 40. nie zakwalifikował się do wyborów. W 43. znowu nie dostał się do parlamentu, w 50. — tak samo. W 56. roku życia nie został wiceprezydentem. W 58. przepadł w wyborach na senatora. Aż w roku 1860 został… prezydentem Ameryki”. „To Abraham Lincoln” — odzywa się nieśmiało młoda kobieta z końca sali. „Bingo!” — woła trener. „A jak streściłaby pani jego historię?”. „Co nas nie zabije, to nas wzmocni”. „I to jest poprawna odpowiedź! — zachwyca się trener, bijąc brawo.

„Co nas nie zabije, to nas wzmocni” — te siedem słów otuchy stało się mantrą adeptów rozwoju osobistego. Powracają jak refren na każdej sesji coachingu i szkoleniu motywacyjnym. Co jest z nimi nie tak?

Bezrobotni żyją krócej

Słynnego cytatu szczerze nienawidzi pisarz Marcin Szczygielski. Zawsze gdy go słyszy, wyobraża sobie drzewo, w które uderza piorun, odzierając je z gałęzi i liści — pozostaje tylko osmolony, chropowaty pień.

Tani optymizm:
Tani optymizm:
Nie dla każdego kryzys jest dobry — wielu z nas załamuje się pod ciężarem problemów i zmartwień. Im bardziej chcemy myśleć pozytywnie, tym głębiej grzęźniemy w pesymizmie i depresji.
Adobe Stock

„Pień jest mocny i niezłomny, ale czy nadal jest drzewem, nawet jeśli krążą w nim jeszcze soki?” — zastanawiał się w jednej ze swoich książek. Wniosek, do którego doszedł autor, nie nastraja optymistycznie: „Z człowiekiem jest tak samo. Każde złe doświadczenie odziera go z wierzchniej, miękkiej, delikatnej, wrażliwej tkanki… Gdy liczba bodźców osiągnie dopuszczalny próg, pozostaje wreszcie tylko pierwotne jądro. Twarde i obojętne, animowane instynktem samozachowawczym i biologiczną wolą przetrwania”.

Z inspirującym hasłem — i to już w tytule swojej książki: „Co cię nie zabije, to cię wzmocni... i inne motywacyjne bzdury” — walczy także międzynarodowy mówca James Adonis. Twierdzi, że liczne dowody empiryczne w niewielkim stopniu potwierdzają tę sentencję. Proponuje przyjrzeć się konkretnemu negatywnemu przykładowi: utracie pracy. Wiele badań wskazuje, że niechciane bezrobocie niszczy zdrowie psychiczne. Relacje, tożsamość i status jednostki w dużym stopniu zależą od tego, co się dzieje z jej karierą. Gdy kończą się stałe zarobki, często zaczynają się problemy z rachunkami i zaspokajaniem podstawowych potrzeb.

Stać cię na więcej
Newsletter autorski Mirosława Konkela
ZAPISZ MNIE
×
Stać cię na więcej
autor: Mirosław Konkel
Wysyłany raz w tygodniu
Mirosław Konkel
Jesteś lepszy, niż ci się wydaje, ale nie tak dobry, jak mógłbyś być. Zapisz się na newsletter - znajdź inspiracje i odpowiedzi na ważne pytania.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wszystko to negatywnie wpływa na nasze samopoczucie, nierzadko skutkuje depresją. Destrukcyjny wpływ bezrobocia wcale się nie kończy z momentem odzyskania zatrudnienia. Zwolniony pracownik może odbudować swoją karierę i odnosić spektakularne sukcesy zawodowe, a mimo to będzie nosił psychologiczne blizny przez długie lata. Antyporadnik nie wspomina o innych badaniach, według których ludzie, którzy kiedykolwiek dostali wypowiedzenie, żyją krócej.

Duch wpływa na ciało:
Duch wpływa na ciało:
Problemy emocjonalne związane z trudami życia odbijają się na naszym zdrowiu psychicznym — niektórzy z nas długotrwałe obciążenia przypłacają np. zawałami.

Innym podanym przez Jamesa Adonisa przykładem jest zawał serca. Jeśli uda się go przeżyć, niekoniecznie nas wzmocni — musimy być gotowi na wiele wydatków, wysiłków i niewygód związanych m.in. z badaniami lekarskimi, rehabilitacją, dietą i niepożądaną zmianą stylu życia. Pacjentów po zawale często dosięga depresja i zespół stresu pourazowego. Dlatego wielu traci nadzieję na pełny powrót do zdrowia i nie stosuje się do zaleceń lekarzy.

Pesymiści są bardziej rozważni

Słowa „Co nas nie zabije, to nas wzmocni” wyszły spod pióra Fryderyka Nietzschego. To nie jedyny przykład maksym sławnych ludzi, którym nie warto dawać wiary. Winston Churchill powiedział: „Jestem optymistą. Bycie kimkolwiek innym nie wydaje się do czegokolwiek przydatne”. Tymczasem pesymizm — i gorszy nastrój — sprawiają, że jesteśmy ostrożniejsi, rzadziej posługujemy się stereotypami, a nasze osądy są trafniejsze.

Krzty prawdy nie ma też w haśle „wiele rąk czyni pracę lżejszą”. Gdyby jego głosiciel, angielski dramaturg i poeta John Heywood, żył w naszych czasach, słyszałby zapewne o zjawisku próżniactwa społecznego: kiedy nasz wysiłek trafia do wspólnej puli, dajemy z siebie mniej niż działając w pojedynkę. Jak widzisz, nawet geniusze często się mylą. Tym ostrożniej podchodź do inspirujących maksym, gdy głoszą je zwykli coachowie, mówcy motywacyjni i trenerzy biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane