Czytasz dzięki

Na GPW jest już za późno na chciwość

Mateusz C. Wojtala
opublikowano: 08-07-2019, 22:00

Według Adama Łukojcia, zarządzającego Allianz TFI, przed wyjściem z rynku akcji warto zahaczyć o mWIG40.

Miniony tydzień i poprzedzający go weekend przyniosły wiele nowych informacji z frontu handlowego, banków centralnych i gospodarki. Inwestorzy bacznie obserwowali efekt rozmów z Osaki, odczyty PMI czy nominacje na prezesa EBC. Choć na fali tych wydarzeń indeks S&P500 poprawił historyczne maksimum, to według Adama Łukojcia, dyrektora departamentu zarządzania portfelami akcyjnymi w Allianz TFI, właściwie niewiele się zmieniło w kwestii rynku akcji.

Dla Adama Łukojcia, zarządzającego w Allianz TFI, inwestycja w mWIG40 pozwoli
zniwelować problemy dotykające małe i duże spółki. Zaleca jednak dokładne
przyglądanie się pojedynczym spółkom, a nie sektorom
Zobacz więcej

KOMPROMIS:

Dla Adama Łukojcia, zarządzającego w Allianz TFI, inwestycja w mWIG40 pozwoli zniwelować problemy dotykające małe i duże spółki. Zaleca jednak dokładne przyglądanie się pojedynczym spółkom, a nie sektorom Fot. Marek Wiśniewski

— Do hossy w Stanach Zjednoczonych podchodziłbym z dużą ostrożnością. Sytuacja makroekonomiczna staje się coraz mniej sprzyjająca, choć z drugiej strony rynek czeka na luzowanie polityki przez Fed. Dane makro wciąż nie są tak złe, żeby doprowadzić do załamania wyników spółek giełdowych, ale sama ich dynamika się pogarsza. Wydaje się, że słabnące dane gospodarcze mogą przeważyć szalę dopiero wtedy, gdy zaczną negatywnie przekładać się na zyski spółek — uważa Adam Łukojć.

Jak podkreśla zarządzający, retoryka dotycząca wojen handlowych na razie jest dla rynków zadowalająca, ale brakuje konkretów. Historia pokazuje, że sytuacja może się szybko odwrócić o 180 stopni. Adam Łukojć uważa, że podobnie jest z bankami centralnymi: docierającena rynek sygnały napawają optymizmem, ale wciąż brakuje takich, które mają realny wpływ decyzji. Zarządzający dodaje jednak, że banki centralne od lat są bezpiecznikiem dla cen aktywów — inwestorzy o tym wiedzą i kupują akcje i obligacje mimo coraz wyższych cen.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Złoty środek

W minionym półroczu faworytem inwestorów na GPW był indeks sWIG80. Dwucyfrowa stopa zwrotu może świadczyć o powrocie małych spółek do łask, lecz Adam Łukojć studzi nieco nastroje. Bo chociaż wyceny wciąż są atrakcyjne względem innych indeksów, to globalnie pogarszające się perspektywy dla wzrostu gospodarczego mogą nie pozwolić im za bardzo wzrosnąć. Dodaje on jednak, że na korzyść małych polskich spółek przemawia dobra sytuacja w kraju, która może je choćby częściowo ochronić przed ewentualnymi spadkami. Podobnie wygląda sytuacja indeksu mWIG40.

— W średnim horyzoncie to właśnie średnie spółki najszybciej poprawiały wyniki. Notowania rosły, ale indeks wciąż zasługuje na więcej. W porównaniu z sWIG80 jest on mniej podatny na potencjalne problemy polskich inwestorów, borykających się z brakiem nowego kapitału. Natomiast globalne przepływy, na które wrażliwy jest WIG20, są mniej odczuwalne dla średniaków. Są one zatem rozwiązaniem kompromisowym i względnie mniej ryzykownym — mówi Adam Łukojć.

Zarządzający zauważa, że z powodu niskich wycen mWIG40 może być ciekawą propozycją dla tych inwestorów, którzy nie chcą się jeszcze wycofywać z rynku akcji. Pozwoliłoby to ograniczyć ryzyko związane zarówno z pogarszającymi się danymi makroekonomicznymi, jak i z brakiem istotnych napływów na polską giełdę. W tym kontekście dużą szansą mogą być PPK, które wystartowały wraz z początkiem lipca. Rządzący i wielu ekspertów widzi w tym remedium na problemy polskiego rynku kapitałowego. Adam Łukojć również dostrzega w tym szansę, szczególnie dla WIG20. Nie chodzi jednak o same napływy, które na początku będą skromne, ale o postrzeganie GPW przez zagranicznych inwestorów.

— Wiedząc o tym, że zaraz pojawi się stały dopływ kapitałukrajowego, mogą oni chcieć wykorzystać sytuację i kupić akcje, zanim zaczną to robić lokalni inwestorzy. Oczywiście patrząc na WIG20, dobrze jest pamiętać o globalnym ryzyku, ponieważ jest on na nie wrażliwy. Z drugiej strony hossa na światowych rynkach nie przeniosła się na WIG20, więc być może indeks będzie również względnie odporny na ewentualne spadki na Zachodzie. Relatywnie defensywna strukturaindeksu oraz niskie wyceny powinny choć częściowo ochronić WIG20 — komentuje Adam Łukojć.

Obrona przede wszystkim

Na krajowym rynku zarządzający zaleca zwracać uwagę na nisko wyceniane spółki, które płacą dywidendy lub powinny być w stanie to robić w najbliższych latach. Ich wyceny mogą być mniej wrażliwe na ewentualne globalne zawirowania.

— Warto zainteresować się defensywnymi spółkami, które generują dużą ilość gotówki. Takie firmy znajdziemy w różnych sektorach. Podręcznikowo gorzej powinny wypadać firmy przemysłowe, a lepiej — użyteczności publicznej. Trzeba nałożyć na to jednak dwa filtry: wycenę i zdolność do generowania gotówki — mówi Adam Łukojć.

Dodaje, że lepiej unikać drogich spółek, nawet jeśli poprawiają wyniki i są w dobrej sytuacji. Często rynek wycenia je w sposób zakładający dalszy duży wzrost, który zdaniem zarządzającego może być nie do utrzymania w tempie zadowalającym inwestorów. Do takich podmiotów zalicza m.in. spółki technologiczne oraz wrażliwe na popyt konsumencki czy inwestycyjny.

— Moim zdaniem na razie nie trzeba się jeszcze bać, ale jest też już za późno na bycie chciwym. Na obecnym etapie koniunktury trzeba się bardzo rozsądnie przyglądać spółkom i nie dać się ponosić entuzjastycznym prognozom — podsumowuje Adam Łukojć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mateusz C. Wojtala

Polecane