"Na rynku mamy bardzo dużą nerwowość i może się ona utrzymać do końca roku, ponieważ nie wynika tylko z kontraktów które wygasają w piątek" - powiedział dyrektor departamentu gospodarki pieniężnej ECM dr Jarosław Klepacki.
Wcześniej w tym tygodniu giełda i Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ostrzegły, że 40% wszystkich kontraktów terminowych, które wygasają w piątek, należy do jednej instytucji finansowej. Według nich, rodzi to ryzyko dużej podaży papierów z WIG20 pod koniec piątkowej sesji. W środę znów mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy jedno zlecenie obniżyło kurs WIG20 na fixingu o 1,5%.
"Takie sytuacje rodzą bardzo silną nerwowość, zwłaszcza wśród inwestorów indywidualnych. To sprawia, że rynek jest jeszcze płytszy, a to z kolei jeszcze ułatwia ewentualne spekulacje" - powiedział Klepacki. Zwrócił uwagę na bardzo niski poziom obrotów na rynku akcji.
"Potwierdzają się nasze przewidywania, według których jedyny 'Rajd Świętego Mikołaja', na jaki możemy liczyć, odbędzie się na wstecznym biegu. Wskazują na to zarówno nastroje, jak i analiza techniczna" - powiedział Klepacki. Według niego, WIG20 napotyka bardzo silny opór na poziomie 1850-1870 pkt i już dwukrotnie się od niego odbił, co otwiera drogę w znacznie niższe rejony.
Przed godziną 14:00 większość spółek z indeksu blue-chipów pozostawała na minusie, a liderem spadków był GTC (prawie 9%), silna przecena (blisko 6%) dotknęła też Polnord. Wzrost kursów notowało tylko sześć spółek z WIG20, bardzo dobrze spisywały się walory TP SA, które rosły o ponad 4%. Inwestorzy nie zareagowali, jak widać, na komunikat UKE, w którym regulator rynku zarzuca spółce dyskryminację operatorów alternatywnych. Na poziomie 45 zł utrzymuje się cena akcji Asseco Poland. To poziom po którym spółka sprzedała w zeszłym tygodniu pakiet "treasury shares" grupie inwestorów finansowych.
O godzinie 13:55 indeks WIG20 spadał o 0,14% do 1774,52 pkt, a WIG - o 0,88% do 27 152,04 pkt. Obroty na rynku akcji kształtowały się na poziomie poniżej 400 mln zł. (ISB)
mtd/tom