Na amerykańskich rynkach akcji przeważał w czwartek popyt, aktywny szczególnie w segmencie spółek półprzewodnikowych. Branżowy PHLX Semiconductor rósł na zamknięciu o 1,8 proc. Powodem były rekordowe wyniki tajwańskiego TSMC. Największy na świecie kontraktowy producent chipów AI jest dla inwestorów wskaźnikiem kondycji branży i perspektyw jej dalszego wzrostu. Przez niemal cały dzień najmocniej drożejącym technologicznym blue chipem z tzw. wspaniałej siódemki była Nvidia (2,2 proc.). Jej kurs wzrósł najmocniej od ponad trzech tygodni. Wśród spółek półprzewodnikowych drożały również m.in. Micron Technology (1,0 proc.), Sandisk (5,5 proc.) i Applied Materials (5,7 proc.). Najmocniej w S&P500 rósł kurs KLA Corp. (7,7 proc.). W czwartek Wells Fargo podwyższył do „przeważaj” rekomendację spółki specjalizującej się w systemach kontroli jakości i monitoringu produkcji półprzewodników, której jednym z największych klientów jest TSMC.
Banki przestały tanieć po dwóch sesjach przeceny rozpoczętej w dniu publikacji raportu wynikowego przez JP Morgan Chase (0,5 proc.). Najmocniej w Średniej Przemysłowej Dow Jones rósł kurs Goldman Sachs (4,6 proc.), którego wyniki kwartalne, opublikowane przed sesją, okazały się dużo lepsze niż oczekiwano. Z tego samego powodu drożał Morgan Stanley (5,8 proc.). Dzięki wiadomości o wzroście aktywów w minionym kwartale do rekordowych 14 bln USD, najmocniej od kwietnia ubiegłego roku drożały akcje BlackRock (6,1 proc.). State Street Financial Select Sector SPDR ETF (0,4 proc.) zanotował pierwszy wzrost kursu po czterech spadkach z rzędu.
Źródłem poprawy nastrojów było również osłabienie obaw dotyczących możliwości ataku USA na Iran po tym jak prezydent Donald Trump jeszcze w środę dał do zrozumienia, żer raczej nie zrealizuje swoich gróźb. „Ofiarami” deeskalacji konfliktu spółki naftowe, taniejące po największej od czerwca 2024 roku przecenie ropy WTI w czwartek. State Street Energy Select Sector SPDR ETF (-0,9 proc.) spadł po dwóch dniach wzrostu.
Prezydent USA wsparł rynek akcji również deklaracją, że nie zamierza zwalniać szefa Fed pomimo śledztwa prowadzonego przez Departament Sprawiedliwości w sprawie przekroczenia kosztów remontu siedziby banku centralnego. Według Louisa Navelliera, szefa inwestycji w Navellier & Associaties ostatnie wypowiedzi prezydenta Trumpa dotyczące Iranu i Fed mogły mocniej przyczynić się do szerokiego wzrostu rynku akcji w czwartek niż popyt na spółki technologiczne.
Rentowności obligacji USA rosły i dolar się umacniał po tym jak dane o nowych bezrobotnych oraz wskaźniki aktywności przemysłu w stanie Nowy Jork oraz regionie Filadelfii dały zaskakująco pozytywny obraz gospodarki. Szef Fed w Chicago, Austan Goolsbee, powiedział natomiast w czwartek, że głównym priorytetem banku centralnego powinno być ograniczenie inflacji.
Na zamknięciu drożało ponad 60 proc. spółek z S&P500. Popyt przeważał w 7 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej drożały spółki użyteczności publicznej (1,0 proc.), przemysłowe (0,9 proc.) i nieruchomości (0,7 proc.). Największe spadki notowały segmenty spółek energii (-0,9 proc.), ochrony zdrowia (-0,6 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,4 proc.).
W Średniej Przemysłowej Dow Jones tyle samo spółek drożało, co taniało. Największe wzrosty kursów notowały Goldman Sachs (4,6 proc.), Nvidia (2,2 proc.) i Boeing (2,1 proc.). Najmocniej taniały IBM (-3,6 proc.), Salesforce (-2,5 proc.) i Nike (-1,5 proc.).
Ponad połowa z 3,3 tys. spółek z Nasdaq Composite kończyła sesję wzrostem wartości. W węższym Nasdaq 100 większość staniała. Podobnie było w tzw. wspaniałej siódemce, w której poza Nvidią (2,2 proc.), drożały jeszcze tylko akcje Meta Platforms (0,7 proc.) i Amazon.com (0,2 proc.). Wśród pozostałych technologicznych blue chipów najmocniej spadały kursy Alphabet (-1,2 proc.) i Apple (-1,0 proc.), które podczas poprzednich sesji były notowane lepiej niż inne.
