Nadal gorąco w kopalniach

MT
opublikowano: 19-12-2007, 16:49

Kopalnia Budryk kolejny dzień nie wydobywa węgla. Zarząd podejmie negocjacje, po zakończeniu strajku. Brak także porozumienia w KW i JSW.

Od poniedziałku trwa strajk w kopalni Budryk, samodzielnej spółki skarbu państwa z Ornontowic koło Gliwic. Protesty na tle płacowym zorganizowały trzy radykalne organizacje związkowe.

- Zarząd kopalni deklaruje wolę prowadzenia negocjacji, ale po zakończeniu strajku i nie pod presją protestów – mówi Mirosław Kwiatkowski, rzecznik KWK Budryk.

Zarząd Budryka szacuje, że spółka straciła już ponad 10 mln zł, dla porównania ubiegłoroczny  zysk kopalni sięgał około 5 mln zł. Zakład wydobywa 14 tys. ton węgla na dobę. Każdy dzień będzie powiększał straty. Związkowcy twierdzą, że będą prowadzili strajk w Budryku do skutku, czyli uzyskania wyższych wynagrodzeń w tym i przyszłym rok oraz zapewnienia korzystnych warunków przyłączenia do JSW.

Niespokojnie też było dzisiaj w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW), po tym jak 98,5 proc. opowiedziało się w środowym referendum za podwyżkami (z 64,5 proc. wszystkich zatrudnionych). Od rana zarząd JSW, którym kieruje Jarosław Zagórowski, prowadził negocjacje płacowe przy wsparciu mediatora. Zarząd oferował 8,5 proc. podwyżki, związkowcy chcieli 11 proc., potem 9,5 proc. Pojutrze mają blokować wywóz węgla.

Dzisiaj również zarząd Kompanii Węglowej wrócił do negocjacji płacowych ze stroną społeczną, zaproponował najciężej pracującym podwyżki na poziomie 14 proc. w przyszłym roku, pozostałym od 4-10 proc. Nie ma jednak porozumienia, a oznacza strajk generalny, czyli do skutku.

MT

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MT

Polecane