Najlepsze są miejsca sprawdzone
Biura podróży sprzedają marzenia — nie każdy jednak chce lub może połączyć witanie Nowego Roku z kilkudniowym urlopem. Skorzystać z uroków zimy, czy zwiedzić nieznane zakątki. Wielu wybierze się na imprezę w gronie znajomych lub spędzi wieczór z rodziną.
Katarzyna Obuchowicz
dyrektor marketingu
w Towarzystwie Ubezpieczeń na Życie Vienna Life
- Prawie co roku wyjeżdżamy z Warszawy — zaraz po Wigilii — aby spędzić okres świąteczno-noworoczny w górach lub w ciepłych krajach. Najczęściej jeździmy na narty do Austrii lub na Słowację. Najmilej jednak wspominam sylwestra w country clubie Kandyny koło Elbląga. Sielskie otoczenie, stadnina koni — sama radość dla naszego dziecka. W tym roku także wyjeżdżamy, ale nie skorzystamy z usług biura podróży. Sylwestra spędzimy w gronie rodzinnym w Wildze pod Warszawą. Nie ukrywam, że lubię wyjeżdżać w tym okresie, bo tak jest łatwiej. Bez pracochłonnych przygotowań do świąt i Nowego Roku. W hotelu nie trzeba o nic się martwić, wszystko jest przygotowane, podane, posprzątane. Także pod względem kosztów wyjazd jest korzystny. Na najskromniejszy nawet bal sylwestrowy trzeba wydać w Warszawie co najmniej 500 zł od osoby. A za taką sumę można już znaleźć ofertę kilkudniowego wypoczynku w górach.
Jacek Gendek
dyrektor sprzedaży
w Fabryce Wyrobów Cukierniczych Karmel
- Mam ulubione, sprawdzone miejsce — Klub Olimpijski w Katowicach — gdzie już od pięciu lat spędzam sylwestra. Zawsze jest tam spora grupa moich znajomych — co roku przyprowadzam kogoś nowego. Właściciele lokalu dbają o swoich gości, zawsze świetnie się bawimy, więc na razie nie zamierzam zmieniać przyzwyczajeń. Tym bardziej że zraziłem się do sylwestrowych imprez organizowanych przez biura podróży. W 1992 roku wyjechałem z Orbisem do Paryża i niezbyt miło wspominam tę wycieczkę. Zgodnie z ofertą, mieliśmy przywitać Nowy Rok przyjęciem w hotelu, wylądowaliśmy jednak na Polach Elizejskich — w tłoku i zimnie.
Joanna Zalewska
dyrektor personalny
w firmie Bayer
- Moje dzieci są jeszcze małe, więc z konieczności spędzam sylwestra w Warszawie. Z reguły w gronie zaprzyjaźnionych osób lub na jakimś zorganizowanym balu. Z przyjemno- ścią jednak wyjechałabym gdzieś — oferta turystyczna jest teraz tak bogata, że każdy może wybrać coś dla siebie. Okres świąteczno-noworoczny stwarza doskonałą okazję, aby zobaczyć ka-wałek świata. Chętnie wykorzystałabym tych kilka wolnych dni na zwiedzenie któregoś z najpiękniejszych miast Europy. Na pewno kiedyś — gdy dzieci trochę podrosną — spędzę w ten sposób sylwestra.
