Napięta atmosfera przed piątkową sesją w USA. Rynek czeka na kluczowe dane o inflacji

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2026-02-13 13:30

Piątkowa sesja na giełdach w USA rozpocznie się w cieniu kluczowych danych o inflacji CPI. Po wyraźnej wyprzedaży w sektorze technologicznym i słabości tzw. „Wspaniałej Siódemki” rynek akcji wstrzymuje oddech, a kontrakty terminowe na indeksy notują lekkie spadki. Inwestorzy analizują nie tylko perspektywy polityki Fed, ale też kondycję branży AI i wyniki kwartalne spółek.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W przedsesyjnym handlu kontrakty terminowe na główne indeksy amerykańskie tracą na wartości. Na około dwie godziny przed startem notowań futures na Dow Jones Industrial Average spadały o 0,26 proc., na S&P 500 o 0,25 proc., a na Nasdaq 100 o 0,27 proc.

Rynek przygotowuje się na publikację styczniowego raportu o inflacji konsumenckiej (CPI), który zostanie ogłoszony o godz. 14:30. Konsensus rynkowy zakłada wzrost wskaźnika cen konsumpcyjnych o 2,5 proc. rok do roku oraz 0,3 proc. miesiąc do miesiąca. Odczyt wyższy od oczekiwań mógłby ograniczyć przestrzeń do szybkich obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, natomiast słabsze dane wsparłyby scenariusz luzowania polityki pieniężnej już w połowie roku.

Kontrakty na stopę funduszy federalnych wskazują obecnie na około 70 proc. prawdopodobieństwo obniżki stóp w czerwcu oraz łącznie około 60 punktów bazowych cięć w całym roku. Wrażliwość rynku na dane makro pozostaje jednak podwyższona po silnym raporcie z rynku pracy, który zwiększył obawy, że Fed może utrzymać restrykcyjne warunki finansowe dłużej, niż wcześniej zakładano.

Wyprzedaż technologii i presja na „Wspaniałą Siódemkę”

Czwartkowa sesja przyniosła wyraźne spadki na Wall Street. S&P 500 stracił blisko 1,6 proc., Nasdaq Composite około 2 proc., a Dow Jones Industrial Average 1,3 proc. Był to jeden z najsłabszych dni dla rynku od kilku tygodni. Wszystkie trzy główne indeksy zmierzają w stronę najgorszego tygodnia od listopada.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu cała grupa największych spółek technologicznych określanych mianem „Wspaniałej Siódemki” zakończyła dzień pod kreską. Szczególnie mocno przecenione zostały akcje Cisco Systems, które spadły o 12 proc. po rozczarowujących prognozach. Wyraźną presję odczuł także Apple, którego notowania obniżyły się o 5 proc., co było największym jednodniowym spadkiem od kwietnia 2025 r.

Wyprzedaż związana z segmentem sztucznej inteligencji rozlała się szerzej – obejmując nie tylko spółki software’owe, lecz także branżę nieruchomości, domy maklerskie czy sektor transportowy. Inwestorzy coraz wyraźniej różnicują liderów AI od firm, które mogą mieć trudności z monetyzacją inwestycji w nowe technologie.

W kontekście sektora półprzewodników inwestorzy czekają jeszcze na wyniki Nvidia, które pod koniec miesiąca mogą stać się kluczowym testem dla wycen całej branży sztucznej inteligencji.

Tydzień pod znakiem niepewności i dyskusja o bezpiecznych przystaniach

Mimo że szeroki rynek pozostaje relatywnie stabilny w dłuższym horyzoncie, bieżący tydzień upływa pod znakiem presji podażowej. S&P 500 i Dow Jones Industrial Average zmierzają do tygodniowych spadków przekraczających 1 proc., a Nasdaq Composite około 1,9 proc.

W tle rośnie dyskusja o statusie tradycyjnych bezpiecznych aktywów. Dolar amerykański, jen japoński i frank szwajcarski w ostatnich miesiącach cechowały się podwyższoną zmiennością, co skłania część uczestników rynku do rewizji strategii zabezpieczających portfele przed ryzykiem.

Możesz zainteresować się również: