Narodziny giełdowej gwiazdy

Kamil Zatoński, MZ, GN
23-05-2008, 08:02

Czy Zygmunt Solorz ma spore szanse, by stać się kolejnym guru dla giełdowej drobnicy? Na liście największych inwestorów jest już czwarty.

W środę gracze poszli za magią nazwiska Zygmunta Solorza i chętnie kupowali akcje Biotonu, które od wtorku pośrednio ma na rachunku właściciel Polsatu (dokładnie jest to pakiet 9,99 proc.). Kurs spółki wzrósł o 7,9 proc. Transakcja właściciela Polsatu z podmiotem kontrolowanym przez Ryszarda Krauzego spowodowała przy okazji, że obaj biznesmeni zamienili się miejscami na liście największych inwestorów giełdowych. Solorz z portfelem 2,2 mld zł jest teraz czwarty, a Krauze piąty. Pierwsza trójka to: Leszek Czarnecki z portfelem wartym 4,4 mld zł, Michał Sołowow (4,03 mld zł) i właściciele ITI (4 mld zł).

Głód nazwisk

Zygmunt Solorz twierdzi, że zamierza trzymać akcje Biotonu przynajmniej przez dwa lata, a zainwestował w tę właśnie spółkę, bo uważa ją za perspektywiczną i po prostu tanią. Nie wyklucza, że za jakiś czas zwiększy zaangażowanie nie tylko w Bioton, wciąż kontrolowany przez Prokom Investments (PT), ale też w inne akcje.

— Na rynku brakuje nazwisk. Część inwestorów potrzebuje ludzi sukcesu, którzy zainwestowaliby duże pieniądze w akcje spółek, nawet tych niekoniecznie mocnych fundamentalnie, ale mogących przynieść spekulacyjny zysk. To dobry czas na takie inwestycje — mówi Tomasz Czarnecki, makler CDM Pekao.

— Inne gwiazdy ostatnich lat — jak Roman Karkosik czy Michał Sołowow — przybladły. Reakcja na wejście właściciela Polsatu do Biotonu pokazuje jednak, że magia nazwisk wciąż działa — dodaje Paweł Kubiak, makler DM BZ WBK.

Tomasz Czarnecki z DM Pekao uważa, że wizerunek inwestora jest umiarkowanie dobry dzięki rozwiązaniu sprawy obecności Elektrimu na giełdzie.

— Drobni gracze mieli możliwość pozbycia się akcji po cenie, która większości raczej nie przysporzyła bardzo dużych strat, biorąc pod uwagę ryzyko, z którego trzeba było zdawać sobie sprawę — uważa makler Pekao.

Dodaje, że image inwestora wzmocniły również warunki oferty publicznej Cyfrowego Polsatu.

— Rok temu, w okresie silnej hossy, mówiło się, że spółka jest warta 5-6 mld zł. Teraz wyceniono ją na blisko 3,5 mld zł. Rynek dobrze odebrał to dyskonto. Wzrost kursu Biotonu w środę pokazuje, że biznesmen dostał kolejny kredyt zaufania — mówi Tomasz Czarnecki.

Czy Zygmunt Solorz to prawdziwa giełdowa gwiazda? Skomentuj na forum pb.pl.

Więcej w piątkowym "Pulsie Biznesu"

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński, MZ, GN

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Narodziny giełdowej gwiazdy