Nasdaq rzutem na taśmę obronił się przed korektą

opublikowano: 2004-10-05 22:04

Kolejny rekord cenowy ropy i nadspodziewanie słabe dane makro wymusiły korektę na nowojorskiej Wall Street. Nie pomógł nawet Alan Greenspan, szef Fed, który ocenił sytuację w sektorze bankowym jako bardzo dobrą.

Podczas wtorkowych notowań, cena baryłki ropy na nowojorskiej giełdzie paliwowej przekroczyła poziom 51 dolarów. Coraz bardziej prawdopodobna wydaje się więc realizacja scenariusza, według którego, pod koniec roku za ropę będzie trzeba zapłacić nawet 60 dolarów.

Na te doniesienia nałożyły się niekorzystne dane makro o zaskakującym spadku wskaźnika aktywności w sektorze usług – ISM. We wrześniu, jego wartość opadła do do 56,7 pkt (z 58,2 pkt w sierpniu). To najniższa wartość w tym roku. Analitycy oczekiwali, że wskaźnik nieznacznie wzrośnie.

O blisko 40 proc. zapikował kurs akcji producenta farmaceutyków – spółki Chiron Corp. Brytyjska Agencja Zdrowia i Leków wstrzymała na trzy miesiące szczepionkę przeciw grypie. Wzbudziło to uzasadnione obawy inwestorów o podobne rozwiązanie na amerykańskim rynku.

W branży komputerowej zamieszanie wywołały najnowsze rekomendacje J.P. Morgan Securities. Obniżenie rekomendacji wywołało wyprzedaż akcji Hewlett-Packarda. Podwyższenie rekomendacji przełożyło się natomiast na wzrost kursu IBM.

Przetartym już przez Intela szlakiem, prawdopodobnie ruszy też jego największy rywal – koncern AMD. Spekuluje się, że przychody spółki w trzecim kwartale będę zdecydowanie niższe niż wcześniej prognozowano. To kolejny cios dla całej branży półprzewodników.

Mimo tej nerwówki, rynek technologiczny Nasdaq zdołał się obronić przed przecenę. Ostatecznie indeks Nasdaq Composite zyskał 0,15 proc. Ta sama sztuka nie udała się Dow Jones IA, który stracił 0,38 proc.