Nasza gospodarka między Czechami a Rumunią

Małgorzata Grzegorczyk
24-04-2008, 00:00

Według Coface, Polska wypada podobnie jak Węgry i Słowacja, gorzej niż Czechy, a lepiej niż Bułgaria i Rumunia.

Według Coface, Polska wypada podobnie jak Węgry i Słowacja, gorzej niż Czechy, a lepiej niż Bułgaria i Rumunia.

W Polsce otoczenie biznesowe jest względnie dobre. Istnieje szansa, by stało się ono dobre — tak wypada nasz kraj w raporcie Coface. Oznacza to rating A3 (w siedmiostopniowej skali od D do A1) z szansą na A2. Zważywszy, że w Europie Środkowej A2 dostały tylko Czechy, to dobra ocena.

Za najważniejsze zagrożenia, z którymi w tym roku będą musiały sobie poradzić działające w Polsce firmy, eksperci Coface uważają: rosnące zadłużenie zagraniczne oraz trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników ze względu na sporą emigrację.

„Wzrost płac, bezpośrednie inwestycje zagraniczne i programy unijne nadal będą pozytywnie wpływać na popyt wewnętrzny” — czytamy w raporcie.

Wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku według prognoz Coface 5,2 proc., wobec 6,6 proc. w 2007 r. Będzie wolniejszy ze względu na rosnące koszty wynagrodzeń i osłabienie popytu w Europie, co zaszkodzi inwestycjom i eksportowi.

Gorzej, ale nieźle

Mimo to wzrost PKB będzie relatywnie wysoki i w Polsce, i w całej Europie Środkowej. Jego wartość będzie średnio o 3 pkt proc. powyżej 2,1-procentowej średniej dla 15 starych członków UE —przewidują eksperci Coface.

Gospodarki Węgier i Turcji, które zwolniły ze względu na wprowadzone w 2007 r. restrykcyjne zmiany, w tym roku przyspieszą. Rumunia zwolni tylko nieznacznie, podobnie Serbia i Bułgaria. Nieco ponad 1 pkt proc. spadnie wzrost PKB Polski, Czech i Słowacji. Mimo to Słowacja, z 7-procentowym wzrostem, nadal pozostanie liderem w regionie — przewidują autorzy raportu.

Euro po EURO 2012

Eksperci Coface uważają, że kryzys na amerykańskim rynku hipotecznym nie odbije się na gospodarkach środkowoeuropejskich. Podkreślają jednak, że te kraje mogą ucierpieć w przypadku mniejszego zainteresowania inwestorów rynkami wschodzącymi. Wówczas możliwe jest osłabienie walut i mocniejsze spowolnienie gospodarcze. Najbardziej narażone są na to kraje z dużym deficytem na rachunku obrotów bieżących. W Polsce, Słowenii i Czechach jest on w miarę niewielki (3-4,5 proc. PKB), na Węgrzech, w Chorwacji i Turcji wyższy (6-8 proc. PKB), a w Rumunii, Bułgarii, Serbii i krajach nadbałtyckich bardzo duży (13-20 proc. PKB).

Słowenia, Cypr i Malta znają datę wejścia do strefy euro, kraje bałtyckie i Bułgaria nie wprowadzą euro przed 2010 r. Słowacja może to zrobić w styczniu 2009 r. Pozostałe kraje Europy Środkowej —ocenia Coface — wejdą do EMU nie wcześniej niż w 2013-14 r.

Ocena i prognozy dla regionu

Kraj Rating PKB 2008 Inflacja Bezrobocie

Czechy A2 4,6 4,9 5,7

Polska A3 5,2 3,0 10,2

Węgry A3 3,0 4,5 7,5

Słowacja A3 7,0 2,3 bd.

Rumunia A4 5,2 4,6 4,4

Bułgaria A4 6,2 6,2 7,1

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nasza gospodarka między Czechami a Rumunią