W środę rano złoty stracił na wartości, by po południu odrabiać straty. Dolar podrożał do 2,7310 PLN, euro kosztowało 3,7620 PLN, franka wyceniano na 2,2720 PLN. Wpływ na osłabienie rodzimej waluty miała przede wszystkim zniżka notowań EUR przed publikacją danych o amerykańskiej inflacji i przed przemówieniem szefa Fed Bena Bernanke w Kongresie, oraz mocniejszy jen. Dynamika cen za oceanem okazała się zgodna z prognozowaną, co istotniejsze, wskaźnik bazowy wciąż oscyluje wokół wysokiego poziomu 2,2 proc. r/r. Cieniem na kursy walut regionu kładło się także pogarszające się nastawienie do rynków wschodzących.
Korekta w notowaniach złotego powinna potrwać jeszcze kilka dni, w ślad za spadkiem kursu EUR/USD. Dziś możemy spodziewać się testowania poziomu 3,7650 PLN na euro i 2,74 PLN w wypadku dolara.
Kamil Gaworecki
DM TMS Brokers