NCBR broni swojego prawa do start-upów

Jarosław Królak
opublikowano: 02-04-2018, 22:00

Centrum uspokaja, że będzie rozsądnie korzystać z prawa pierwokupu start-upów dofinansowanych w programie BRIdge Alfa.

W piątkowym wydaniu opisaliśmy problemy z umowami, jakie Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) przedkłada do podpisania funduszom, które uzyskały granty na inwestowanie w start-upy. Chodzi o zawartą w tych umowach tzw. klauzulę „prawa pierwszeństwa” NCBR do wykupu innowacyjnych spółek (i ich innych praw) w sytuacji, gdy właściciele będą planowali sprzedaż.

Zobacz więcej

Fot. Marek Wiśniewski

Cytowani przez nas przedstawiciele funduszy ostrzegali, że prawo pierwokupu może „zabić” cały program BRIdge Alfa, bo inwestorzy nie będą wchodzić w start-upy, jeżeli będzie nad nimi wisiało widmo państwowego udziałowca. Jeszcze większe kontrowersje budzi zapis, że gdy NCBR zrezygnuje z zakupu, to swoje prawo pierwszeństwa może scedować na „dowolnie wskazany podmiot” (państwowy lub prywatny). Nasi rozmówcy alarmowali, że taki zapis może ułatwiać wrogie przejęcia atrakcyjnych start-upów. W piątkowym artykule nie zamieściliśmy stanowiska NCBR, gdyż centrum nie zdążyło udzielić nam przed publikacją odpowiedzi na pytania. Nadesłało je z opóźnieniem.

NCBR tłumaczy, że „prawo pierwszeństwa ma zagwarantowaćnajlepszym projektom finansowanie w następnych etapach. Chodzi tu w szczególności o projekty o znaczeniu strategicznym dla rozwoju państwa i stworzenie im warunków do efektywnej komercjalizacji na terytorium RP. Prawo pierwszeństwa chroni interesy twórców technologii, np. przed wrogim przejęciem”. Centrum podkreśla, że będzie korzystać z „prawa pierwszeństwa” dzięki rzetelnej, opartej na wartości rynkowej wycenie spółek, które będzie chciało nabyć. W ten sposób chce uspokoić inwestorów obawiających się wymuszania przez państwo sprzedaży aktywów w start- -upach poniżej ceny rynkowej, na podstawie ekspertyz zamówionych przez NCBR.

Ponadto biuro prasowe NCBR w przesłanym do nas piśmie przekonuje, że możliwość stosowania „prawa pierwszeństwa” oraz cedowania tego prawa na „wskazane podmioty” przewiduje ustawa o NCBR.

Nie znaleźliśmy takich zapisów w tej ustawie.

— Bo takich zapisów w tej ustawie nie ma — mówi prawnik, doskonale znający ramy prawne działania NCBR.

Problematyczna wydaje się też zgodność „prawa pierwszeństwa” dla NBCR z prawem unijnym.

Prosiliśmy NCBR o wskazanie, na jakiej podstawie prawa unijnego chce sobie przyznać prawo pierwokupu. Nie odpowiedziało.

Obecnie finalizowana jest druga edycja programu BRIdge Alfa (w pierwszej nie było opcji pierwokupu). „NCBR wprowadził prawo pierwszeństwa na podstawie analizy sytuacji na rynku i w związku z celami określonymi w dokumentach strategicznych dot. wspierania rozwoju innowacji w Polsce” — pisze biuro prasowe.

12 kwietnia NCBR chce spotkać się z przedstawicielami funduszy. Nie wyklucza, że tematem rozmów będzie też prawo pierszeństwa.

— Będziemy analizować wszelkie za stosowaniem „prawa pierwszeństwa” i przeciw niemu — mówi Kamil Melcer, rzecznik NCBR.

W konkursie wystartowało 98 funduszy. Do dotacji zakwalifikowano 44. Otrzymają łącznie ponad 1,4 mld zł. Fundusze z oporami i obawami podpisują umowy zawierające klauzule pierwokupu dla NCBR, bo potrzebują pieniędzy. NCBR informuje, że dotychczas umowy podpisało 41 funduszy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / NCBR broni swojego prawa do start-upów