Nie bać się wyborów

Anders A ° slund
opublikowano: 12-05-2011, 00:00

Polityka gospodarcza

Europa Środkowa poradziła sobie ze skutkami globalnego załamania koniunktury w sposób, który powinien być wzorem dla wielu państw "starej" Unii Europejskiej. Kryzys uderzył silnie na przykład w republiki bałtyckie, ale zamiast dewaluować waluty czy zwracać się o pomoc międzynarodową, podjęły one ogromny wysiłek, by wrócić na ścieżkę wzrostu. Zdecydowały się na ostre cięcia wydatków budżetowych oraz płac w sektorze publicznym.

Polski kryzys nie dotknął aż w takim stopniu. Niestety, rząd nie wykorzystuje szansy i nie wprowadza koniecznych reform w obawie przed spadkiem poparcia. Tymczasem w czasie kryzysu w dziesięciu krajach regionu odbywały się wybory i aż w ośmiu zwycięzcami okazały się przewidywalne i prorynkowe siły polityczne, które dobrze radziły sobie z rządzeniem. Dla Polski nadszedł najbardziej odpowiedni moment na odważne zmiany, gdyż w każdej chwili może uderzyć druga fala kryzysu.

Nie ma idealnej polityki, która gwarantowałaby sukces, bo każda wiąże się z jakimś ryzykiem. Niemniej dla Europy Środkowej drogą ku stabilności jest pójście drogą Słowacji i Estonii do strefy euro. Receptą na kontynuację wzrostów i większe uniezależnienie się od wahań światowej koniunktury jest także ścisła kontrola wydatków, zamiast podnoszenia zobowiązań podatkowych. A generalnie największym wyzwaniem stojącym przed całą Europą jest reforma systemu emerytalnego.

Anders A°slund

profesor ekonomii, ekspert Instytutu Petersona w Waszyngtonie

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anders A ° slund

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu