Nie kładźcie krzyżyka na partnerstwie

ANP, TM
opublikowano: 2011-02-17 08:55

Będziemy musieli pokochać PPP - mówi Rafał Baniak. Tej miłości trzeba będzie jednak pomóc...

Partnerstwo publiczno-prywatnye (PPP) przeżywa ostatnio trudne chwile. W grudniu resort finansów wydał rozporządzenie, w którym – zdaniem wielu samorządowców - do długu samorządowego zaliczył m.in. umowy PPP. Rafał Baniak, wiceminister gospodarki, uspokaja. Nie uważa, że rozporządzenie rzeczywiście zalicza projekty PPP do długu publicznego, niemniej wystąpił do ministra finansów z prośbą o dokładną interpretację.
– Spodziewam się jej w ciągu dwóch-trzech tygodni. Równocześnie poprosiłem o inkorporowanie na poziomie ustawowym zapisu, który wynika z przepisów Eurostatu – mówi Rafał Baniak.
Jego zdaniem, jeśli większe ryzyko będzie leżeć po stronie partnera prywatnego, to taki projekt PPP nie powinien być wpisywany na książkę długu samorządu.
- Jeśli nie dojdzie do zmian ustawowych, wówczas minister gospodarki sam wyjdzie z podobną inicjatywą. Taki zapis mógłby się znaleźć np. w ustawie deregulacyjnej w formie małej zmiany ustawy o PPP.  Trzeba zrobić wszystko, by formuła partnerstwa była przejrzysta i nie budziła żadnych wątpliwości – podkreśla wiceminister.

Na platformie
To tylko jeden z elementów ofensywy Rafała Baniaka na rzecz PPP. Według danych ministerstwa, w ciągu dwóch lat formalnie uruchomiono 62 umowy partnerstwa, a ponad 220 projektów znajduje się we wcześniejszych fazach przygotowania.. Zdaniem ministra, to sukces - biorąc po uwagę, że od uchwalenia nowej ustawy mijają dwa lata, a tryb prac nad projektami PPP wymaga czasu –  nawet w Wielkiej Brytanii średnio ok. 2- 3  lat.
- Po stronie rządowej musi być jednak jasna koordynacja procesu, stąd pomysł powołania zespołu międzyresortowego ds. PPP – mówi Rafał Baniak.
To platforma, dzięki której urzędnicy, strony partnerstwa będą wymieniać poglądy, pomysły oraz wskazywać trudności do usunięcia.
– Jesteśmy po pierwszym spotkaniu. Mam nadzieję, że uda się kontynuować je raz na dwa miesiące, a w przyszłości w każdym miesiącu. Na nowo dokonamy przeglądu spraw, które hamują PPP – mówi Rafał Baniak.
Jego zdaniem, dziś przepisy prawne pozwalają na realizację inwestycji w tej formule, a głównymi hamulcami wciąż pozostają brak wiedzy i obawy.
– To, co wymusi szersze otwarcie na PPP, to kończące się dotacje unijne na inwestycje oraz rosnące zadłużenie samorządów. W tej sytuacji będziemy musieli pokochać PPP – uważa wiceminister.

Przecieranie szlaku
To, co może przyspieszyć inwestycje PPP w Polsce, to realizacja wzorcowego projektu.
– Jestem otwarty na patronacki udział ministra gospodarki w otwartej formule PPP. Myślimy także o realizacji takiego zadania, w którym resort będzie partnerem publicznym. Chodzi o budowę siedziby jednej z naszych agencji. Inwestycja mogłaby ruszyć nie wcześniej niż w 2012 r. – ujawnia Rafał Baniak.
– Póki nie dojdzie do realizacji PPP pod patronatem jednego z resortów, żaden samorząd w Polsce nie podejmie się inwestycji na dużą skalę. Tylko kilka pokazowych projektów doprowadzi do postępu, bo dziś większość z nich, po fazie analiz, nie dociera do fazy realizacji – uważa Mariusz Bryła, analityk Collect Consulting.
Na tym nie koniec pomysłów na wsparcie PPP.
- Rozważamy uruchomienie systemowego wsparcia pozwalającego na asekurowanie ryzyk związanych z realizacją umowy o PPP, w tym dostępu do kredytu. Myślimy o celowym funduszu poręczeniowym, ale tak usytuowanym, by jego działania nie miały wpływu na powiększanie długu publicznego. Stąd m.in.  pomysł, by zaangażować do tego celu unijne pieniądze, a być może przekształcić tę inicjatywę w agendę unijną służącą nie tylko Polsce - tłumaczy wiceminister.
Jego zdaniem, byłaby ona ramieniem finansowym, do którego podmioty prywatne i publiczne mogłyby aplikować np. o poręczanie inwestycji kredytów zaciąganych na projekty PPP czy wręcz granty.
- Koncepcja powinna być dopracowana jeszcze w tym roku. Mam nadzieję, że w realizacji tego pomysłu pomoże polska prezydencja – mówi Rafał Baniak.

Rafał Baniak
Rafał Baniak
None
None