Gdzie jeden zyskuje, tam drugi traci. I to dużo. Kolejny przykład: wynik walki o budżet mediowy France Telecom. Initiative Warszawa się zwija.
Do ostatecznych negocjacji w przetargu na planowanie i zakup mediów dla Telekomunikacji Polskiej i operatora komórkowego Orange (należy do France Telecom) na lata 2009-10 zaproszono dom mediowy Mediaedge:cia. Z rywalizacji odpadły najpierw Starcom i MPG, a ostatnio Initiative Warszawa, dotychczas obsługujący spółki należące do francuskiego telekomu.
Utrata budżetu, szacowanego na około pół miliarda złotych (na podstawie wyliczeń Expert Monitora) i stanowiącego prawie połowę rocznych przychodów domu mediowego, doprowadziła do sytuacji kryzysowej. Szefowie Initiative Warszawa zapowiadają teraz walkę o budżety PZU i Bayera. Ale nie wiadomo, czy wygrają. Są więc też plany restrukturyzacji (czytaj: zwolnień).
— Musimy też zdobyć kilku średniej wielkości klientów. Ale nasi szefowie w Londynie gwarantują nam funkcjonowanie przez kolejne dwa lata — próbuje uspokajać Marcin Dec, prezes Initiative Warszawa.
Czy utrata jednego dużego klienta często zaburza stabilność finansową polskich domów mediowych?
— To nie dotyczy tylko naszego rynku. Taka jest specyfika biznesu konsultingowego na świecie. W agencjach i domach mediowych każdego dużego klienta obsługują całe zespoły. I kiedy agencja traci takiego klienta, czasami pojawiają się też problemy finansowe. Poza tym w grę może też wchodzić psychologia kryzysu finansowego, z którym mamy teraz do czynienia —komentuje Paweł Tyszkiewicz, dyrektor generalny Stowarzyszenia Komunikacji Marketingowej SAR.