Jak bardzo przeciętny wyborca ceni polityków, na których oddaje głos? I jak bardzo nie znosi polityków z innych partii? Z przeprowadzonej przez nas analizy (replikacja analizy „The Economist”*) wyłania się niepokojący obraz: wyborcy co prawda coraz bardziej kochają swoich reprezentantów, ale jeszcze silniej nie lubią przeciwników. Innymi słowy — polaryzacją rządzi nie tyle przekonanie do własnych racji, ile pogarda wobec tych, którzy myślą inaczej.
Zobrazujmy to. Przeciętny amerykański wyborca demokratów nie tyle coraz bardziej ceni swoją partię, ile przede wszystkim coraz bardziej gardzi republikanami. I odwrotnie — wyborca republikanów nie tyle darzy sympatią swoich polityków, ile narasta w nim nieufność i wrogość wobec demokratów. W nauce to zjawisko nosi nazwę polaryzacji afektywnej — osoby o odmiennych poglądach politycznych i światopoglądowych darzą się wzajemną niechęcią, a nierzadko otwartą wrogością. Wykres pokazuje, że polaryzacja ta konsekwentnie narasta. Dane sięgają 2020 r., ale trudno zakładać, by trend po pandemii się odwrócił — wręcz przeciwnie.
Warto jednak zaznaczyć, że polaryzacja afektywna w szczególnie ostrym wymiarze widoczna jest w USA. Spośród krajów rozwiniętych, dla których dysponujemy pełnymi lub niemal pełnymi danymi z lat 1980–2020, to właśnie Stany Zjednoczone odnotowały największy jej wzrost. W Niemczech, Danii, Francji czy Wielkiej Brytanii luka również rośnie, choć wyraźnie wolniej. Drugi wykres, obejmujący 31 państw europejskich, przynosi dodatkową obserwację — w dekadzie 2010–20 wzrostowi niechęci wobec innych partii towarzyszył także lekki spadek atrakcyjności partii własnej. Jeszcze inaczej sytuacja wygląda w naszym regionie — w Europie Środkowo-Wschodniej jednocześnie rośnie niechęć zarówno wobec własnej partii, jak też wobec pozostałych. Wyborcy coraz częściej głosują na tzw. mniejsze zło. Dane dla naszego regionu są jednak wciąż fragmentaryczne, więc tę tezę należy traktować z ostrożnością.
Tak czy inaczej, z dostępnych danych wyłania się wyraźny wniosek — polaryzacja w ostatnich dekadach istotnie wzrosła, a jej głównym motorem jest demonizowanie innych grup wyborczych, a nie przywiązanie do własnego obozu.
I ta polaryzacja ma swoją cenę ekonomiczną. Być może już ją płacimy. W ostatnich latach dynamicznie rozwinęła się gałąź badań ekonomicznych** analizująca skutki rosnących podziałów politycznych i społecznych. Oto co z nich wynika:
- Niższy wzrost gospodarczy i większa niestabilność makroekonomiczna. Z badania „Political Polarization and Economic Growth” wynika, że wzrost polaryzacji politycznej o jedno odchylenie standardowe prowadzi do spadku realnego PKB per capita o 3,2 proc. w długim okresie oraz natychmiastowego obniżenia wzrostu gospodarczego o 1,3 pkt proc. Kraje, w których do władzy dochodzą rządy populistyczne — często będące produktem głębokich podziałów społecznych — odnotowują po 15 latach trajektorię PKB na mieszkańca średnio o 10 proc. niższą niż państwa, które takich epizodów uniknęły (Funke, Schularick, Trebesch, „Populist Leaders and the Economy”, 2023). Polaryzacja utrudnia też prowadzenie spójnej polityki gospodarczej, co — jak dowodzi D. Grechyna — przekłada się na podwyższoną zmienność cykli koniunkturalnych i ogólną niestabilność makroekonomiczną.
- Konsekwencje widoczne w firmach i na rynku pracy. Fos, Kempf i Tsoutsoura z Harvard Business School, badając kadrę zarządzającą spółek z indeksu S&P 500, ustalili, że dyrektorzy, których poglądy różnią się od poglądów większości zarządu, są o 2,6 pkt proc. bardziej skłonni do odejścia z firmy, co oznacza wzrost prawdopodobieństwa rotacji o około 24 proc. W odrębnej analizie wykazano natomiast, że pracodawcy dopuszczają się dyskryminacji przy rekrutacji — kandydaci z przeciwnego obozu politycznego mogą liczyć na wynagrodzenie niższe o 7,5 proc.
- Zniekształcone postrzeganie gospodarki. Rosnące podziały polityczne sprawiają, że ocena sytuacji ekonomicznej coraz bardziej zależy od barw partyjnych, a coraz mniej od obiektywnych wskaźników — wzrostu dochodów, PKB, zatrudnienia czy inflacji. Wyborcy są optymistami, gdy u władzy jest ich kandydat, i katastrofistami, gdy wygrywa opozycja. Te zniekształcone oczekiwania przekładają się na realne decyzje konsumenckie — zakup samochodu, nieruchomości, sprzętu AGD. Jak wynika z analizy Allianz Research, wstrząsy dla zaufania konsumentów generują poważne koszty ekonomiczne — w USA spadek wskaźnika zaufania o 10–20 proc. prowadzi do zmniejszenia konsumpcji o 105–215 mld USD w ciągu czterech lat, a w krajach UE straty sięgają 52–103 mld USD.
*Analiza „The Economist” dostępna pod linkiem: https://github.com/TheEconomist/anti-politics/tree/main
** Badania wykorzystane w tekście:
- Abel, M., Robbett, A., & Stone, D. F. (2024). Partisan Discrimination in Hiring. IZA – Institute of Labor Economics, Discussion Paper No. 17540.
- Allianz SE Group Communications (2024). Media Release: Little fires everywhere: How polarization is shaping the economy. Publikacja w ramach 4. edycji Social Resilience Index.
- Azzimonti, M. (2015, aktualizacja 2017). Partisan Conflict and Private Investment. National Bureau of Economic Research (NBER), Working Paper No. 21273.
- Coibion, O., Gorodnichenko, Y. & Weber, M. (2020). Political Polarization and Expected Economic Outcomes. National Bureau of Economic Research (NBER), Working Paper No. 28044.
- Fos, V., Kempf, E. & Tsoutsoura, M. (2025). The Political Polarization of Corporate America. Harvard Business School / NBER / CEPR / ECGI, Working Paper 23-003.
- Ginn, W. & Saadaoui, J. (2025). Impact of Political Polarization on Economic Conditions. International Network for Economic Research (INFER), Working Paper Series No. 3.
- Grechyna, D. (2019). Mandatory Spending, Political Polarization, and Macroeconomic Volatility. Universidad de Granada, The Papers 19/05.
- Kang, Y., Kim, B.-Y. & Lee, D. Political Polarization and Economic Growth. Korea Bureau of Economic Research, Institute of Economic Research of Seoul National University.
