Niedźwiedzie się przebudziły

KZ
opublikowano: 2010-07-26 00:00

Rosnąca wartość transakcji krótkiej sprzedaży sugeruje, że wątpiących w kontynuację wzrostów jest coraz więcej.

Pekao, PKO BP, TP, PKN Orlen — spora grupa inwestorów uznała, że ceny tych akcji poszły już za wysoko. I dlatego obstawiają ich spadek.

W piątek w pierwszej fazie sesji udział transakcji krótkiej sprzedaży w całości obrotów danymi akcjami wynosił dla Pekao ponad 20 proc., dla PKO BP prawie 17 proc., dla PKN i TP po 14 proc. Po południu sytuacja się jednak zmieniła i już tylko w przypadku trzech ostatnich spółek udział krótkiej sprzedaży wynosił mniej więcej 10 proc. Dla Pekao spadł do około 5 proc. To i tak sporo, bo w czwartek w trakcie całej sesji krótka sprzedaż znaczyła dużo mniej. Najwyższy wskaźnik zanotowano dla górniczej spółki NWR. Dla PZU wynosił 3,63 proc., dla BZ WBK 2,65 proc., dla PKN Orlen 2,43 proc., dla Pekao 1,14 proc., a dla PKO BP 1,24 proc.

W piątek WIG20 wzrósł już po raz czwarty z rzędu. Zwiększona aktywność inwestorów zawierających transakcje krótkiej sprzedaży (zarabia się na nich, jeśli cena waloru spada) nie powinna więc dziwić. Zwłaszcza że w piątek wieczorem (już po zamknięciu sesji) opublikowano wyniki stress testów przeprowadzonych w kilkudzie- sięciu europejskich bankach. Większość graczy podchodziła do tematu ostrożnie, dlatego na giełdowych parkietach dominowała zieleń.