Niemcy mogą zmienić front w walce o CO2

opublikowano: 14-05-2019, 14:10

Kanclerz Angela Merkel powiedziała, że Niemcy mogą ulec presji ze strony innych państw europejskich, w tym Francji i Szwecji, które niedawno wezwały do podjęcia wspólnych działań na rzecz ochrony klimatu i dążenia do neutralnej netto emisji gazów cieplarnianych do 2050 r., informuje Bloomberg

Podziały w Europie dotyczące tempa redukcji zanieczyszczeń odzwierciedlają różnice w sposobie pozyskiwania i wykorzystywania energii przez poszczególne kraje. Większość energii we Francji pochodzi z reaktorów jądrowych, podczas gdy Niemcy i Polska w większym stopniu polegają na węglu i muszą zasilić większą liczbę gałęzi przemysłu wytwarzających gazy cieplarniane.

Angela Merkel
Zobacz więcej

Angela Merkel fot. Bloomberg

Niemcy są największym w Europie emitentem dwutlenku węgla. Kraj walczy o osiągnięcie obecnych celów emisyjnych, a przyjęcie bardziej ambitnych może wymagać przyjęcia radykalnego podejścia do ograniczania zanieczyszczeń, takiego jak wychwytywanie dwutlenku węgla.

W wygłoszonym we wtorek na międzynarodowej konferencji klimatycznej w Berlinie przemówieniu Merkel powiedziała, że przedstawi swojemu gabinetowi propozycje ośmioosobowej grupy państw bloku, które chcą stworzenia ambitniejszej polityki ograniczania emisji. Inicjatywa ta została przygotowana przed szczytem Unii Europejskiej, który odbędzie się 9 maja w Sibiu w Rumunii.

Rada Ministrów oceni, czy do 2050 r. możliwe jest osiągnięcie neutralnej netto emisji za pomocą wychwytywania dwutlenku węgla lub naturalnej "kompensacji", takiej jak zalesianie - powiedziała Merkel. "Z właściwymi odpowiedziami Niemcy przyłączą się do inicjatywy - to coś, co chciałbym zrobić", dodała.

Na początku miesiąca Niemcy, Włochy i Polska odmówiły poparcia francuskiej inicjatywy. Zwolennicy inicjatywy, w tym Hiszpania, Portugalia, Luksemburg, Belgia i Dania, dążą do tego, by działania na rzecz klimatu stały się kamieniem węgielnym polityki UE do 2024 r.

Administracja Merkel porzuciła na początku dekady plany wspierania wychwytywania dwutlenku węgla w związku z protestami wyborców. W trakcie ubiegłorocznego tworzenia koalicja Merkel zgodziła się rozważyć ograniczone wychwytywanie i składowanie dwutlenku węgla w procesach przemysłowych, ale odmówiła ponownego rozważenia zwiększonych planów składowania trujących emisji pod ziemią.

Zgodnie ze zobowiązaniami podjętymi w ramach paryskiego porozumienia klimatycznego, Niemcy postawiły sobie za cel zmniejszenie produkcji CO2 do 2050 r. o 80 proc. do 95 proc. w porównaniu z poziomem z 1990 r.

Merkel powiedziała, że Niemcy nie mają innego wyjścia, jak tylko podwoić działania na rzecz klimatu.

- Coś się zmieniło w ciągu ostatniego roku. Dzieci i młodzież łączą siły i wywierają nacisk na polityków na całym świecie, aby coś zrobili i - powiem wprost - ich działania są zrozumiałe - powiedziała delegatom 35 państw, którzy spotkali się przed tegorocznym szczytem klimatycznym ONZ w Chile.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy