Partnerami państwa i operatorami terminali będą koncerny RWE i Uniper. Po dwa mają dostarczyć firmy Hoegh LNG i Dynagas. Łącznie powinny one zapewnić 20 mld metrów sześciennych gazu rocznie, co stanowi ok. 20 proc. potrzeb kraju.

- Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, opieramy nasze dostawy energii na mocniejszych filarach – oświadczył minister gospodarki Robert Habeck.
Rząd Niemiec przeznaczył 2,95 mld EUR na opłatę za terminale LNG oraz niezbędną infrastrukturę. Pierwszy, w Wilhelmshaven, ma rozpocząć działalność pod koniec roku. Kolejny, w pobliżu Brunsbuettel, ma ruszyć w pierwszych miesiącach 2023 roku.
W dłuższej perspektywie Niemcy planują budowę kilku stałych terminali LNG. Mają być gotowe w 2026 roku.
Habeck ma w poniedziałek przedstawić projekt prawa pozwalającego przyspieszyć zatwierdzanie projektów LNG.
