Niemiecki koncern zdecydował, że zostaje w Rosji

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2022-04-28 10:33

Wintershall Dea, niemiecka spółka zajmująca się wydobyciem ropy i gazu zdecydowała się pozostać w Rosji, bo jak tłumaczy, nie chce jej zostawiać aktywów produkcyjnych, informuje Reuters.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Agencja przypomina, że Wintershall Dea, wieloletni partner Gazpromu, ogłosił wstrzymanie nowych projektów w Rosji i przekazywanie do tego kraju płatności po wybuchu wojny na Ukrainie. W czwartek spółka ogłosiła, że „po intensywnej dyskusji” zdecydowała o pozostaniu przy projektach rozpoczętych w Rosji, bo ich porzucenie wyposażyłoby ten kraj w warte miliardy euro aktywa produkcyjne.

fot. Bloomberg
fot. Bloomberg

Wintershall Dea miał 1 mld EUR straty w pierwszym kwartale z powodu odliczeń wynikających z wstrzymania działań przy Nord Stream 2. Skorygowany zysk netto wzrósł jednak o 291 proc. do 669 mln EUR, a zysk EBITDA wzrósł o 161 proc. do 1,8 mld EUR, głównie dzięki wzrostowi ceny gazu wynikającemu z obaw o dostawy z Rosji.

Niemiecki koncern, który działa w 13 krajach, osiągnął w pierwszym kwartale wydobycie wynoszące 669 tys. baryłek ropy dziennie wobec prognozy z lutego dla całego roku wynoszącej 610-630 tys. baryłek dziennie, pisze Reuters.