Czytasz dzięki

Nierdzewna nisza luksusu

Barbara Warpechowska
opublikowano: 21-03-2012, 00:00

Rynek stali nierdzewnej jest wart 100 mld dolarów

Szacuje się, że światowa produkcja stali nierdzewnej wyniosła w ubiegłym roku około 35 mln ton. Fabryki z Chin, Korei, Japonii, Indii i Tajwanu narzucają światową dynamikę produkcji. Ogólnoświatowy rynek rozwija się w tempie około pięciu proc., natomiast rynek chiński rośnie o 20 proc. w skali roku.

— Prawie połowa światowej produkcji powstaje w Chinach i Indiach. Trzynaście firm z pierwszej dwudziestki to przedsiębiorstwa azjatyckie. Za kilka lat nowymi ważnymi graczami będą Wietnam i Rosja — prognozuje Oliver Spaltmann, analityk z austriackiego Steel Market Intelligence (SMR).

Ostre cięcia w Europie

Mimo szybkiego rozwoju azjatyckich firm nadal liczą się cztery grupy z Europy. Są to fińskie Outokumpu, hiszpański Acerinox, Inoxum — oddział niemieckiego ThyssenKrupp oraz Aperam, który został w ubiegłym roku wydzielony ze struktur ArcelorMittal. Trzy miliony ton niewykorzystanych mocy produkcyjnych, głównie w Unii Europejskiej, skłaniają koncerny hutnicze do odchodzenia od tej działalności, gdy istnieje nadpodaż, konkurencja z Azji i spowolnienie w gospodarce. Dlatego informacja o połączeniu Outokumpu z Inoxum wywołała spore zainteresowanie na giełdzie. Jednak w branży już od dłuższego czasu spodziewano się konsolidacji. W lutym fińska spółka kupiła za 2,7 mld euro dział stali nierdzewnej od Thyssena Kruppa. Łączenie potrwa kilka miesięcy. Jak fuzja wpłynie na europejski rynek stali nierdzewnych?

— Można się spodziewać ograniczenia mocy produkcyjnych, zamykania zakładów niekonkurencyjnych i likwidacji kilkuset miejsc pracy — przypuszcza Jan Myczkowski, dyrektor komisji stali odpornych na korozję Polskiej Unii Dystrybutorów Stali. Manfred Van Vlierberghe, dyrektor generalny i wiceprezes ArcelorMittal Poland, uważa, że konsolidacja podniesie atrakcyjność sektora stali nierdzewnej. Na czym powinien zyskać także Aperam, wydzielony ze struktur koncernu. Zdaniem specjalistów branża czeka z następnymi ruchami na to, aby za kilka miesięcy zobaczyć, jak zmienił się rynek. Z kolei analitycy giełdowi podkreślają, że fuzja ułatwi likwidację mocy produkcyjnych w Europie. Obie firmy na tym zyskają. Niepokoi ich jednak, że długo trzeba będzie czekać na zysk z transakcji.

Odporna na korozję

Popyt na stal nierdzewną, zwaną w metalurgii inox, zależy od kondycji gospodarki. Mimo kryzysu zapotrzebowanie rośnie głównie dzięki rynkom azjatyckim. W Europie jest stagnacja, natomiast w Polsce widać zdecydowany wzrost zużycia. Głównymi odbiorcami są m.in. przedsiębiorstwa motoryzacyjne, branża chemiczna i petrochemiczna, maszynowa oraz producenci sprzętu gospodarstwa domowego, a także budownictwo i energetyka. Polska nie produkuje stali nierdzewnej. Importujemy ją z Włoch, Niemiec, Francji, Belgii, Hiszpanii.

— Szacuje się, że zużycie jawne wyniosło 255 tys. ton. Importowaliśmy 330 tys. ton, a wyeksportowaliśmy 75 tys. ton — wymienia Jan Myczkowski. W ostatnich dziesięciu latach zużycie stali nierdzewnych wzrosło u nas aż o 150 proc. Jesteśmy znaczącym producentem sprzętu AGD i komponentów dla motoryzacji.Cały czas rośnie polska gospodarka. Nie należy również zapominać o produkcji eksportowej.

— Dzięki nowoczesnym centrom serwisowym rośnie cały czas nasz eksport. Uważam, że przyszłość stali nierdzewnych w Europie to „wartość dodana” przetwórstwa. Warto podkreślić, że na rynku stali nierdzewnych stale rośnie liczba centrów serwisowych. I chociaż Polska nie produkuje stali nierdzewnych, jednak coraz więcej jej przetwarza — podkreśla Jan Myczkowski.

Mocno rośnie w Chinach

Firma doradcza Beijing Antaike Information Development podała niedawno, że w Chinach realizowane są dwie duże inwestycje, które pozwolą zwiększyć zdolności produkcyjne o 5 mln ton. Dzięki temu w 2015 r. Chiny będą mogły produkować rocznie 20 mln ton stali nierdzewnej. O przyszłości rynku stali nierdzewnej w ogóle zdecyduje Azja. Nakłady inwestycyjne w Chinach czy Indiach świadczą, że te rynki będą się charakteryzowały największym wzrostem. I nie powinno nikogo dziwić, że już wkrótce połowa produkcji stali nierdzewnych będzie pochodziła z Chin. Według prognoz produkcja w 2020 r. wyniesie 43 mln ton.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy