Nieudana próba korekty

Adam Stańczak, DM BOŚ
opublikowano: 15-10-2014, 18:17

Środowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych skończyły się kolejnym przypomnieniem faktu, iż w obecnej fazie globalnych nastrojów parkiet warszawski pozostaje skazany na śledzenie i korelację z rynkami bazowymi.

W istocie, w pierwszej połowie sesji rynek szukał sposobu na uwolnienie się od korelacji, która odpowiada za przecenę z ostatnich tygodni. W efekcie, przy spadających indeksach europejskich, WIG20 notował zwyżkę, która w największym stopniu budowana była na spotkaniu indeksu z poziomem 2400 pkt.

Pochodną było czytelne rozejście się rynków polskiego i niemieckiego, z którym GPW wykazywała ostatnio silną korelację. Niestety, w drugiej połowie sesji zwyżka w kontrze do otoczenia zderzyła się z reakcjami świata na słabe dane o dynamice sprzedaży detalicznej w USA, które przełożyły się na około dwuprocentowe tąpnięcie na Wall Street. W takim otoczeniu w niespełna 90 minut WIG20 zamienił zwyżkę na spadek o około 1,5 procent. Ruch na południe w dużej mierze odpowiadał za pułapkę, w jakiej znaleźli się gracze liczący dziś na odbicie od 2400 pkt. Śródsesyjne przesunięcie WIG20 o kilkadziesiąt punktów okazało się wydarzeniem, które w największym stopniu odpowiada za wynik sesji.

Bilansem kolejnego dnia wymuszonej korelacji ze światem jest spadek WIG20 o 0,9 procent strata szerokiego indeksu WIG o 0,7 procent. Niemniej, końcówka z próbą solidarnego odreagowania z Wall Street wcześniejszego cofnięcia przypomina, iż lokalna słabość GPW jest teraz w największym stopniu efektem korelacji rynku z innymi giełdami. W tak zarysowanym układzie sił dzisiejsze, spadkowe i nerwowe rozdanie ostrzega, iż bliska przyszłość warszawskiego parkietu zależy od zachowania graczy na rynkach zagranicznych. Poranna próba odbicia w Warszawie wskazuje, iż rynek potrzebuje tylko impulsu, by szukać zwyżki i wzrostu po kilku tygodniach przeceny. Nie ma wątpliwości, iż korekta ostatnich spadków w USA szybko przełoży się na ruch, który zaneguje sporą część strat, jakie GPW poniosła od połowy września.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak, DM BOŚ

Polecane