Nieudany zryw na finiszu sesji na Wall Street

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2019-06-14 22:07

W nieco gorszych humorach udali się na weekendową przerwę inwestorzy handlujący na amerykańskich giełdach.

Piątkowa sesja przyniosła spadki trzech głównych indeksów, choć w ostatniej godzinie handlu rynek tradycyjnych spółek podjął próbę odreagowania i nawet udało mu się wyjść nad kredkę. Niestety zdobyczy nie udało się utrzymać. Ale w skali całego tygodnia gracze mogli cieszyć się relatywnie wysokimi zyskami. 

Wall Street, NYSE
fot. Bloomberg

Zamykające tydzień notowania stały pod znakiem obaw związanych z segmentem producentów mikroprocesorów i układów scalonych. Wszystko przez ostrzeżenie jakie wystosował jeden z największych potentatów tego sektora, koncern Broadcom, który jest jednym z głównych dostawców części dla iPhone’ów. Przestrzegł on przed postępującym spadkiem popytu na chipy. Stwierdził równocześnie, że napięcia handlowe między USA i Chinami oraz zakaz prowadzenia biznesów z Huawei Technologies zmniejszy tegoroczne przychody spółki o około 2 mld USD. Ta prognoza jest najświeższym i najbardziej dotkliwym dowodem na szkody, jakie może wywołać wojna handlowa prezydenta Donalda Trumpa z Pekinem.

W rezultacie kurs akcji Broadcom spadał momentami o ponad 6,5 proc. Na wartości traciły też udziały Apple, wywierając mocną presję na trzy główne indeksy. Spowodowało to, że spośród 11-tu głównych sektorów wchodzących w skład indeksu S&P500 najmocniej tracił właśnie technologiczny.

Na to nałożyły się słabe dane z chińskiej gospodarki, w której produkcja przemysłowa w maju spowolniła mocniej niż oczekiwano, notując najniższe tempo wzrostu od 17 lat. Zmniejszyły się w porównaniu z wynikiem notowanym w kwietniem również inwestycje w aglomeracjach miejskich. Jedynie lepszy odczyt dotyczył wzrostu sprzedaży detalicznej. 

Ostatecznie, na finiszu sesji indeks DJ IA zniżkował o 0,07 proc. Wskaźnik szerokiego rynku S&P500 spadał o 0,16 proc. Z kolei technologiczny Nasdaq opadał o 0,52 proc.