Kering spadał w czwartek o 7 proc. ok. godz. 14 czasu polskiego, a jego akcje kosztowały 279,65 EUR za sztukę - czyli najmniej od siedmiu lat.
Właściciel kultowej marki modowej ogłosił, że jego przychody zmniejszyły się o 11 proc. w pierwszej połowie 2024 r. w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej. Do spadku przyczynił się słaby popyt konsumentów na dobra luksusowe w większości regionów z wyjątkiem Japonii.
Przychody grupy w Kraju Kwitnącej Wiśni wzrosły o 22 proc. w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku. Na pozostałych azjatyckich rynkach spadły łącznie o 20 proc.
Perspektywy firmy nie zapowiadają się optymistycznie. Kering spodziewa się w drugiej połowie tego roku spadku zysku operacyjnego nawet o 30 proc. w ujęciu rocznym.
