Dyrekcja drogowa będzie kontynuować rozpoczęte w poprzednich latach projekty. Na nowe zadania nie wyda zbyt wiele.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ma wydać w tym roku na drogi ponad 6 mld zł. Większość pochłoną projekty autostradowe i drogowe rozpoczęte w poprzednich latach. Nowe, czyli głównie te, na które w 2005 r. zostaną rozpisane przetargi, pochłoną tylko 500 mln zł.
Walka z dekoniunkturą
To zła wiadomość dla branży budowlanej.
— Niemal skończyła się już era budowy hoteli czy biurowców. Firmom łatwiej byłoby przezwyciężyć kryzys, gdyby pełną parą ruszył program dużych inwestycji drogowych i autostradowych — mówi Zbigniew Bachman, prezes Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa.
W 2005 r. rozpocznie się budowa autostrady wschód-zachód — Łyszkowice-Wiskitki. Wartość projektu to 771 mln zł, ale tegoroczne wydatki to tylko 18,3 mln zł. Budowa trasy Sośnica-Gorzyczki ma kosztować w sumie 2,4 mld zł, ale w tym roku tylko 70 mln zł. Wartość kosztorysowa budowy autostrady Zgorzelec-Krzyżowa to 1,45 mld zł, a tegoroczne wydatki są szacowane na 225,29 mln zł.
Unia i fundusz
Czemu wydatki zaplanowane na 2005 r. nie są zbyt wysokie, choć wartość projektów jest gigantyczna? Przedstawiciele drogowej dyrekcji podkreślają, że wiele inwestycji jest finansowanych z funduszy unijnych. Zanim jednak pieniądze ostaną przekazane, Bruksela musi przyjąć projekt, a biurokratyczne rozbieżności między Polską a UE to opóźniają.
— Musimy też zapewnić prefinansowanie projektów, które są realizowane ze środków unijnych. Mamy na to jednak niewiele środków — twierdzi Edward Gajerski, generalny dyrektor w GDDKiA.
Dopiero kiedy program prefinansowania ruszy pełną parą, dyrekcja otrzyma z UE zwrot nakładów i będzie mieć dodatkowe pieniądze na nowe inwestycje.
Dyrekcja stara się też nakłonić Krajowy Fundusz Drogowy do zaciągania kredytów. Krzysztof Link, odpowiadający za fundusz w Banku Gospodarstwa Krajowego, uważa, że to wchodzi w grę, ale tylko wówczas, gdy państwo dokapitalizuje bank (czytaj na str. 3). Za kilka miesięcy odbędzie się ocena realizacji programu drogowego i resort infrastruktury zdecyduje o jego ewentualnej korekcie.